Siedząc w poczekalni

Siedząc w poczekalni

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że się odczulam. Raz na dwa tygodnie chodzę na zastrzyk, po którym muszę siedzieć w poczekalni pół godziny. Ten czas zawsze wykorzystuję bardzo skrupulatnie, bo albo czytam książkę, albo szukam czegoś w necie, albo podsłuchuję ludzi. Ostatnio tak mnie temat wróżenia z tylnej części ciała zaintrygował, że z ciekawości sprawdziłam,Więcej oSiedząc w poczekalni[…]