Ważne sprawy i usprawiedliwienia

Ważne sprawy i usprawiedliwienia

Nie było mnie kilka dni, ale działałam w Zachodniopomorskiem. Moje rodzinne strony, to jednak najlepsze. Zawsze wracam tam z ogromnym sentymentem, ale też i tremą. Odbyłam sporo spotkań z dziećmi i młodzieżą, ale spotkałam się też z dorosłymi czytelnikami. A po każdej oficjalnej imprezie była prywatna. Reset więc zrobiony. Oderwałam się od domu. Nie myślałamWięcej oWażne sprawy i usprawiedliwienia[…]

Książka roku

Książka roku

“Wiewiórka Julia i magiczny orzeszek” zostały nominowane do tytułu “Książki Roku 2019” na portalu Granice.pl. Niestety następne etapy to głosowanie. Nikt oczywiście tego nie lubi, ale co zrobić, jeżeli żyjemy w takich dziwnych czasach. Jeżeli chcecie dać szansę Julce, to zapraszam do głosowania. TUTAJ. Wystarczy wybrać odpowiednią książkę (lub książki, bo można zagłosować na jednąWięcej oKsiążka roku[…]

Ostatnie dni

Ostatnie dni

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku. To zawsze w jakiś sposób skłania do podsumowań i rozliczeń. I tak właśnie wczoraj się zastanawiałam, jaki był dla mnie ten 2019 rok. I muszę przyznać, że całkiem niezły. Udało mi się na początku roku przeprowadzić rodziców, wymalować im mieszkanie, zorganizować dla mamy dom dziennej opieki, odciążyć tatę. ToWięcej oOstatnie dni[…]

Najlepsza książka na lato

Najlepsza książka na lato

Dziękuję Wam pięknie za głosowanie na “Wiewiórkę Julię i magiczny orzeszek” w plebiscycie portalu Granice.pl. Było warto powalczyć, bo książka w kategorii “Dla starszych dzieci” decyzją internautów otrzymała tytuł “Najlepszej książki na lato”. Pięknie się kłaniam wszystkim, którzy zechcieli poświęcić chwilę swojego czasu i oddać głos. A myślę, że warto było. Jestem bardzo dumna zWięcej oNajlepsza książka na lato[…]

Przychodzę po prośbie

Przychodzę po prośbie

Dzisiaj zwracam się do Was z prośbą w imieniu wiewiórki Julii. Na stronie Granice.pl trwa konkurs na książkę lata i w kategorii literatura dla starszych dzieci jest „Wiewiórka Julia i magiczny orzeszek”. Jak zwykle jest to wyścig o marchewkę, ale przyznam się, że jestem z tej książeczki niezwykle dumna i fajnie by było, gdyby miałaWięcej oPrzychodzę po prośbie[…]

Ważne wiadomości

Ważne wiadomości

Dziś wieści ze świata wydawniczego. Wydawcy zawsze proszą, by takie wiadomości przekazywać na bieżąco, a że ja jestem grzeczną dziewczynką, robię, co do mnie należy, bo nie wszyscy mają konta na portalach społecznościowych. Sprawy mają się tak, że na stronie Poczty Polskiej (poczyta.pl) można zamówić trzy moje ostatnie powieści w dobrych cenach. „Na dnie duszy”Więcej oWażne wiadomości[…]

Znów w drogę

Znów w drogę

Trwają właśnie Warszawskie Targi Książki, więc wyruszam w drogę. Mam nadzieję, że spotkam Was w Warszawie. Będę podpisywać dwie książki “Dogonić miłość” i “Wiewiórkę Julię i magiczny orzeszek” (tę drugą oczywiście z Emmą Kiworkową). Cieszę się, bo będzie na bogato. Przygotowałam dla czytelników zakładki. Mam też lizaki w kształcie serduszka, bo jeżeli miłość, to bezWięcej oZnów w drogę[…]

Kura w wielkim świecie

Kura w wielkim świecie

W piątek moje emocje sięgnęły zenitu. Byłam w Warszawie na uroczystej premierze „Wiewiórki Julii i magicznego orzeszka” połączonej z otwarciem kliniki Emmy Kiworkowej. Oj, działo się. Największym stresem było dla mnie to, w co się ubiorę, bo wiadomo wielki świat, więc przydałaby się piękna kiecka. Wystylizowałam się oczywiście na miarę swoich możliwości (i portfela). PojechałamWięcej oKura w wielkim świecie[…]

Zofie i Zosieńki

Zofie i Zosieńki

Dzisiaj z okazji imienin Zofii specyficzny dzień. Na początek oczywiście ściskam wszystkie Zofie, Zosie i Zosieńki, życząc wszystkiego, co najlepsze. Niech to będzie piękny czas. Rzadko kiedy składam życzenia imieninowe na blogu, ale dzisiaj jest wyjątkowo. Bohaterka “Wiewiórki Julii i magicznego orzeszka” to Zosia. To ona jest przyjaciółką tytułowego rudzielca. Tak więc i ona obchodziWięcej oZofie i Zosieńki[…]

Jest wiewióra!

Jest wiewióra!

Przepraszam, że w środę nie było postu. Zapomniałam na śmierć. Miałam tyle pracy, że kiedy się ocknęłam i zauważyłam, jaki jest dzień, było już środowe popołudnie. Przepadło więc, bo potem miałam jeszcze mniej czasu. A wczoraj, jak w każdy czwartek, pilnowałam mamy. Jest jednak sprawa, o której muszę Wam napisać. Wczoraj dostałam sygnalny egzemplarz książkiWięcej oJest wiewióra![…]