Czy to już TEN czas?

Czy to już TEN czas?

Wczoraj pojechałam z Jajem do Gdańska. Przed wylotem do Stanów musiało udać się do swojego pana profesora od ucha, żeby w razie „w”, przeżyło. Odpukać. Tfu, tfu. W wielkim mieście wielkie sprawy. Zawsze jakieś nowe doświadczenie. Ba! Nawet tramwajem sobie pojechałyśmy. I to dość daleko. Jak zwykle w głupawce, bo po godzinie z Jajem zawszeWięcej oCzy to już TEN czas?[…]