Ja, on i ona

Ja, on i ona

Mój mąż miał w środę urodziny. Oczywiście długo głowiłam się, co mu kupić, aż wreszcie wymyśliłam. Pamiętałam, że kiedyś mówił o swoim marzeniu. Chciałby skoczyć na spadochronie. Przyznam, że zamarłam, bo oczyma wyobraźni zobaczyłam jego zawał w powietrzu. Główkowałam więc dalej. – Kupię Sławkowi lot na paralotni – mówię wreszcie do Jaja. – Chcesz sięWięcej oJa, on i ona[…]

Źle się dzieje, źle!

Źle się dzieje, źle!

Źle się dzieje w państwie polskim… a ściślej mówiąc – Sakowiczów. Wczoraj dokonałam pomiaru wagi ciała własnej osoby. Na szczęście na zawał nie zeszłam, ale palpitacja serca była taka, że o mało nie kojfnęłam. Przeżyłam jednak z bardzo przykrymi skutkami ubocznymi w postaci wniosków, które od razu się wykluły w rozczochranej. Wygląda to tak, żeWięcej oŹle się dzieje, źle![…]

Jak sobie poprawić nastrój?

Jak sobie poprawić nastrój?

Mam pewną wspaniałą czytelniczkę, od której prawie codziennie dostaję mejla. Zawsze optymistycznego. Dodatkowo motywujemy się do ćwiczeń fizycznych. I właśnie przez jej mobilizację mam dziś zakwasy. Wczoraj, jak to mówi Babcia, dałam sobie po kaczaku (cokolwiek to znaczy). Babcia zawsze tak mówi, kiedy schodzi z mojego orbitreka – a ćwiczy codziennie, wpędzając mnie we wstyd,Więcej oJak sobie poprawić nastrój?[…]

Bliskie spotkanie trzeciego stopnia

Bliskie spotkanie trzeciego stopnia

I po świętach… Minęło szybko, sprawnie i bardzo przyjemnie. Dzisiaj rano weszłam do łazienki i spojrzałam na wagę stojącą pod lustrem. Najpierw „luknięcie” na swoje odbicie w zwierciadle, które absolutnie nie chce być zaczarowane i jakiś groteskowy obraz świata (czytaj: mnie) pokazuje. Nie wiem dlaczego, ale pućki widzę, a talia po świętach chyba przesunęła sięWięcej oBliskie spotkanie trzeciego stopnia[…]

Jedz, chudnij… czy w końcu co?

Jedz, chudnij… czy w końcu co?

Ostatnio przeczytałam artykuł Elżbiety Turlej „Wykluczeni XXL” („Polityka”). Tekst zaintrygował mnie w kontekście ostatnich wydarzeń, o których było dość głośno. W Środzie Śląskiej kurator złożył wniosek o odebranie dziadkom prawa opieki nad pięcioletnim chłopcem, który ma 7-kilogramową nadwagę. Autorka napisała, że „waga człowieka przestała być sprawą osobistą”. „Obecnie gruby stał się murzynem naszych czasów”. IWięcej oJedz, chudnij… czy w końcu co?[…]

I po świętach

I po świętach

Święta, święta i po świętach, a za oknem ciągle zima. I z tego, co przepowiadają w telewizji, tak szybko wiosny nie będzie. Muszę oczywiście pochwalić się swoimi wypiekami świątecznymi. Niestety ciasto pozostało już tylko w śladowych ilościach. Zjedliśmy tego „dość” dużo, bo upiekłam babkę czekoladowo-jogurtową, orzechowca, sernik z ciasteczkami Oreo i makowca z jabłkami  bezWięcej oI po świętach[…]