Jestem wstany

Jestem wstany

Czasami spotykam się z młodzieżą i bywam pytana o to, czy naprawdę słyszę wokół siebie gwarę. Z reguły młodzi ludzie zarzekają się, że nie mówią „jo”, a potem okazuje się, że podczas naszej rozmowy pada to słynne „jo” kilka razy. Może więc nie zwracają na to uwagi? Bo ja wokół siebie ciągle słyszę coś ciekawego.Więcej oJestem wstany[…]

Kurzy taniec radości

Kurzy taniec radości

Dzisiejszy post będzie krótki. Jestem bardzo zajęta. Od wczoraj zajmuję się kurzym tańcem radości. Przebieram pazurami zamiast po klawiaturze, to po podłodze. Robię też podskoki i przytupy. A dlaczego? Wczoraj miałam taki dzień, który długo zostanie w pamięci. Przyszła trzecia część trylogii – „Już nie uciekam”! I cieszę się jak dziecko. Mam już swoje trojaczki!Więcej oKurzy taniec radości[…]

Babcia mnie chwali! Cud!

Babcia mnie chwali! Cud!

Premiera trzeciej części trylogii kociewskiej zbliża się wielkimi krokami. To już 15 marca. Tego dnia odbędzie się spotkanie autorskie w Empiku w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku (o godz. 18.00). Serdecznie zapraszam, jeżeli macie blisko. A 28.02 będę w bibliotekach: w Suchaniu (16.30) i w Choszcznie (19.30). Z tego względu, że książka już niedługo, moja BabciaWięcej oBabcia mnie chwali! Cud![…]

Już nie uciekam

Już nie uciekam

Już chyba wszystkim się pochwaliłam nową okładką ostatniej części trylogii kociewskiej. Pamiętacie? Miał być cynamon w tytule i zapachy. Niestety cynamonowy ostał się jedynie kolor. Ale jest baba i jest kot. A nie ma nic słodszego od kociaka w kolorze cynamonu. Mnie się podoba. Nutuś oczywiście musiał to wziąć na klatę i zaakceptować tę niewielkąWięcej oJuż nie uciekam[…]

Jaki tytuł?

Jaki tytuł?

Piszę ten post w afekcie.  Dla pewności sprawdzam, definicję afektu. Zgadza się. Przeżywam ekspresję emocji. Skończyłam właśnie trzecią część trylogii kociewskiej. Ha! Jest radość, jest moc. Oczywiście takie potężne emocje zawsze są po postawieniu ostatniej kropki, ale dalszy ciąg będzie następujący: w euforii zacznę czytać to, co napisałam i wtedy zaczną się schody, czyli płaczWięcej oJaki tytuł?[…]

To się da!

To się da!

Nadszedł w końcu wyczekany przeze mnie dzień! Mogę jeszcze przed świętami przekazać Wam oficjalną informację na temat najnowszej książki. Sprawy mają się tak: Tytuł powieści: „To się da!” – to popularne powiedzonko na Kociewiu. Na pomysł tytułu wpadła jedna z czytelniczek podczas mojego spotkania autorskiego w Pelplinie. Publiczność przyklasnęła, nie było więc wyjścia. Jak sięWięcej oTo się da![…]