Szczęśliwa kura

Szczęśliwa kura

Dzisiaj idziemy z Mężusiem na urodziny znajomej. Poprosiła mnie, żebym upiekła jej 3 torty. Miałam sama kupić wszystkie produkty, a ona mi potem zwróci pieniądze. Wyzwanie potężne, bo jak się człowiek stara, to wiadomo, że wychodzi kiepsko. No, ale mam nadzieję, że jakoś smakować będą. Wygląd można podziwiać na zdjęciu. Co prawda nie jestem cukiernikiem iWięcej oSzczęśliwa kura[…]

Cięgle w fazie świętowania jestem

Cięgle w fazie świętowania jestem

Dzisiaj ciągle świętuję. Rodzinka częściowo się zjechała. Miejscowi przyczłapali. A że rodzina dość spora, ledwo się zmieścimy przy dwóch stołach. Napiekłam trochę słodkości, więc mogę dzisiaj je zaprezentować zanim znikną w otchłani naszych żołądków. Jest tort czekoladowo-wiśniowy. Jedna wielka improwizacja, mam nadzieję, że udana, okaże się. Nawet frużelinę wiśniową zrobiłam własnoręcznie do tortu, bo ostatniaWięcej oCięgle w fazie świętowania jestem[…]