Radź sobie sam

Radź sobie sam

Zastanawiała mnie ostatnio jedna rzecz. Na FB czytałam post zrozpaczonej opiekunki osoby chorej na Alzheimera. To była chyba żona chorego mężczyzny. Zresztą nieistotne. Ważne jest to, że była jedyną opiekunką. Nie miała innej rodziny, a szykowała się do poważnej operacji i pobytu w szpitalu. Zastanawiała się, co ma zrobić z chorym. Jeżeli chodzi o ośrodkiWięcej oRadź sobie sam[…]

Sprawa załatwiona

Sprawa załatwiona

Znów kilka dni mi wypadło, ale było pracowicie. Udało się nam załatwić kolejną ważną sprawę. Mieliśmy sprawę o ubezwłasnowolnienie mamy. Wyrok jest, teraz czekamy na uprawomocnienie i jeszcze w sądzie (ale teraz już rejonowym) opiekun prawny, czyli mój tata, będzie musiał złożyć przyrzeczenie. Ja będę kuratorem. Taka rola życiowa do spełnienia. Kiedyś już pisałam, jakWięcej oSprawa załatwiona[…]

“Masłowa” recepta na długowieczność

“Masłowa” recepta na długowieczność

Pomilczałam, pooddychałam, więc można dalej ciągnąć swój wózek z kłopotami. Może nawet podładowałam bateryjki, bo w minionym tygodniu gościliśmy u siebie narzeczonego Jaja. Oczywiście postarałam się jako polska mama i zrobiłam pierogi i gołąbki, takie jakie mój potencjalny zięć lubi najbardziej. Wczoraj jednak odwieźliśmy go na lotnisko i pofrunął do ciepłych krajów. A Jajo będzieWięcej o“Masłowa” recepta na długowieczność[…]

Czy to jest świat dla starych ludzi?

Czy to jest świat dla starych ludzi?

Z tego względu, że wrzesień jest miesiącem chorych na Alzheimera, zamieszczam poniżej materiały prasowe przygotowane przez wydawnictwo Poradnia K. Polecam do przeczytania: “LISTY DO A.” – CZY TO JEST ŚWIAT DLA STARYCH LUDZI? Nieproszony lokator wywraca do góry nogami życie rodziny. Do domu Anielki, jej siostry, rodziców i babci wprowadza się Alzheimer. To on sprawia,Więcej oCzy to jest świat dla starych ludzi?[…]

Antidotum na chorobę

Antidotum na chorobę

W życiu często trzeba podejmować trudne decyzje, ale cóż zrobić, nie ma wyjścia. Jakiś czas temu pisałam, że byłam w domu opieki dziennej, by zobaczyć, jakie są tam warunki, bo planujemy odwozić tam mamę. Trochę trwało załatwienie dokumentów i złożenie ich w MOPS-ie. Muszę przyznać, że spotkałam się tam z empatią i sympatyczną obsługą. JestemWięcej oAntidotum na chorobę[…]

Dylematy moje i taty

Dylematy moje i taty

Staram się nie myśleć o dalekiej przyszłości i nie robię planów. Oczywiście planuję najbliższe dni, ale nic dalej. Obecnie rozważamy z tatą oddanie mamy do ośrodka dziennej opieki. Takiego przypominającego przedszkole. Dobrze by było zawieźć mamę na kilka godzin, po południu odebrać. Przyznam, że powoli brakuje nam sił. Podejrzewam u taty depresję, sama jestem wWięcej oDylematy moje i taty[…]

Oczy jak iskierki

Oczy jak iskierki

– Masz oczy jak iskierki – mówi do niej, a ona uśmiecha się uśmiechem małej dziewczynki. W oczach iskierki błyszczą stłumionym żarem. Gasną każdego dnia. – Moje oczka – powtarza i składa pocałunek na jedną, potem drugą powiekę. – Ty… ty… – Ona śmieje się całą sobą. Więcej słów nie wypowiada, bo każde z trudemWięcej oOczy jak iskierki[…]

Moja mama dziewczynka

Moja mama dziewczynka

Kiedy człowiek ma kilkanaście lat, wydaje mu się, że jest nieśmiertelny, a jego rodzice to „staruszkowie”, którzy na niczym się nie znają. Oczywiście jako kilkulatki jesteśmy z reguły wpatrzeni w nich niczym w bogów, dopiero w nastoletnim czasie burzy i naporu przechodzimy na złą stronę mocy i trochę się buntujemy przeciwko naszym „wapniakom”. Zapominamy, żeWięcej oMoja mama dziewczynka[…]