Moja mama dziewczynka

Moja mama dziewczynka

Kiedy człowiek ma kilkanaście lat, wydaje mu się, że jest nieśmiertelny, a jego rodzice to „staruszkowie”, którzy na niczym się nie znają. Oczywiście jako kilkulatki jesteśmy z reguły wpatrzeni w nich niczym w bogów, dopiero w nastoletnim czasie burzy i naporu przechodzimy na złą stronę mocy i trochę się buntujemy przeciwko naszym „wapniakom”. Zapominamy, żeWięcej oMoja mama dziewczynka[…]

Geriatryczne rozważania

Geriatryczne rozważania

Przepraszam, że nie było postu w środę. Tak myślałam, że w długi weekend raczej nie siedzieliście przed komputerami, więc zrobiłam sobie wolne. My ten czas spędzaliśmy aktywnie, ale też sporo się wydarzyło. Muszę przyznać, że ostatnie dni zmusiły mnie i Sławka do refleksji na temat starości i chorowania (od razu zaznaczam, że Babcia w doskonałymWięcej oGeriatryczne rozważania[…]

A teraz mistrz dobrego słowa

A teraz mistrz dobrego słowa

Moja babcia rozkłada mnie od czasu do czasu na łopatki. Wczoraj załamała ręce nad moją mamą: − Jakie ty masz zmarszczki! Jak ty się postarzałaś! Takimi komplementami zasypała córkę. Potem oczywiście dodała z odpowiednim lamentem i histerią w głosie, że jak to teraz ta jej jedyna córka źle wygląda. No, stara jak nic! Oczywiście stanęłamWięcej oA teraz mistrz dobrego słowa[…]

Recepta na długowieczność

Recepta na długowieczność

Ostatnio wpadła mi w oko rozmowa z pewnym dziewięćdziesięciolatkiem na temat długowieczności. Ktoś też podrzucił mi wywiad z panią, która obchodziła sto któreś urodziny. Każdy oczywiście ma swoją teorię na temat tego, jak żyć długo i zdrowo. Swoją teorię ma też moja seniorka. Postanowiłam więc wyjawić Wam tajemnicę długowieczności. Oczywiście po pierwsze trzeba łykać tabletki.Więcej oRecepta na długowieczność[…]

Siedząc w poczekalni

Siedząc w poczekalni

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że się odczulam. Raz na dwa tygodnie chodzę na zastrzyk, po którym muszę siedzieć w poczekalni pół godziny. Ten czas zawsze wykorzystuję bardzo skrupulatnie, bo albo czytam książkę, albo szukam czegoś w necie, albo podsłuchuję ludzi. Ostatnio tak mnie temat wróżenia z tylnej części ciała zaintrygował, że z ciekawości sprawdziłam,Więcej oSiedząc w poczekalni[…]

O starości z prażynkami w dłoni

O starości z prażynkami w dłoni

Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Stolik. Niewielki. Okrągły. Na nim: kawa, ciasteczka, czereśnie, truskawki, babka cytrynowa, herbatniki, prażynki. Słychać śmiechy, chichoty i rechoty. Wokół stolika 7 kobitek. Nie, to nie nastolatki, które urwały się ze szkoły. Średnia wieku pań około siedemdziesiątki. To też nie zlot czarownic, chociaż jedna z nich to miejscowa wróżka. Nie widać mioteł,Więcej oO starości z prażynkami w dłoni[…]

Starość idzie!

Starość idzie!

Idzie starość. W dodatku wielkimi krokami, nie jakimś tam spacerkiem. Ona pędzi ku mnie z otwartymi ramionami! Tego odkrycia dokonałam, nie tylko patrząc w lustro. I błagam, nie piszcie zaraz, że to normalne i że trzeba starzeć się z godnością. Te argumenty do mnie nie trafiają. Próbowałam się przekonywać, ale daremnie! Godności w tym temacieWięcej oStarość idzie![…]