Sinusoida

Sinusoida

Wiem, że to miejsce już tylko dogorywa albo może całkiem padło. No, ale jestem. To było bardzo trudne pół roku. Choroby i pogrzeby skumulowały się w tych kilku miesiącach, nie dając nam nawet odetchnąć. Nawet nie mam siły opowiadać o wszystkim, bo to było jak kręcenie się na karuzeli (a mam potworny lęk wysokości). MyślęWięcej oSinusoida[…]

Jak ludzie szczyty głupoty osiągają

Jak ludzie szczyty głupoty osiągają

Ostatnio jakoś udało mi się rzucić okiem na telewizor. Pech chciał, że akurat trafiłam na radosne oznajmianie światu, jaka to będzie kapitalna  czołówka jesienna w jednej ze stacji. Gwiazdy paradowały mi po monitorze, wdzięcząc się do fotoreporterów. A ja analizowałam, czy to żarty, czy to tak na poważnie. Już zaczęłam podejrzewać co niektórych o anoreksjęWięcej oJak ludzie szczyty głupoty osiągają[…]

Podatek od prezentów ślubnych

Podatek od prezentów ślubnych

Wczorajszy poranek prawie niczym nie różnił się od pozostałych. No, z małym wyjątkiem może. Z reguły po domu łazi mi jeden facet plus kot. Wczoraj facetów łaziło sześciu (remont trwa w najlepsze), a kot został zamknięty w piwnicy, żeby nie uciekł. Jak co rano do porannej kawki czytam lokalną gazetę. Żadne hałasy dobiegające z różnychWięcej oPodatek od prezentów ślubnych[…]

Jak mi suknię ślubną podmienili

Jak mi suknię ślubną podmienili

Ostatnio zastanawiałam się nad tym, czy jestem przesądna. I stwierdzam, że chyba nie, chociaż gdybym była, być może uchroniłoby mnie to od przynajmniej jednego doświadczenia. Nie nazwę go błędem, bo jednak w wyniku tego „doświadczenia” przyszło na świat moje kochane, już lekko wyrośnięte, Jajo. Jak każda przyszła panna młoda, marzyłam o pięknej białej sukni. ByłWięcej oJak mi suknię ślubną podmienili[…]