Głupie baby

Głupie baby

Poszłam wczoraj na zakupy, bo przecież dzisiaj sklepy pozamykane i trzeba było zrobić „zapas pożywienia”, bo nam się sporo rzeczy pokończyło. Mężuś do mnie nawet z pracy zadzwonił, aby przypomnieć, bym jaki kawałek padliny na kanapki kupiła. Poszłam więc do mięsnego. Raz w tygodniu tam kupuję, ponieważ zawsze mają świeżo, obsługa miła i duży wybór.Więcej oGłupie baby[…]

Dobry uczynek

Dobry uczynek

Podobno dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ciekawe, czy dobrymi uczynkami również. Zawsze uczyłam swoje Jajo,  że trzeba ludziom pomagać, uśmiechać się do nich i w ogóle dyplomacją człowiek więcej osiągnie niż awanturami i krzykiem. No, ostatnio więc nawet zrobiłam dobry uczynek. A potem w wyniku tego dopadł mnie lekki wkurw. Zagotowałam się. Zrobiłam się czerwonaWięcej oDobry uczynek[…]

Świąteczna psychoza w listopadzie

Świąteczna psychoza w listopadzie

Nie dam się wciągnąć psychozie świątecznej. O, nie! Nie w listopadzie! Ale jak się nie dać? Wejść do sklepu w przyciemnianych okularach, chwycić chleb, mleko i w nogi do domu? Zaraz od wejścia straszą bombki, łańcuchy, sztuczne choinki. Ale nie dam się! Pojechałam z Jajem wieczorem do marketu. Wchodzimy. Plan jest taki, by kupić cośWięcej oŚwiąteczna psychoza w listopadzie[…]

Oj, działo się

Oj, działo się

W naszym regionie odkąd zaczęły się wakacje, jest tyle atrakcji, że trudno nadążyć. I tak jakoś przez ten „dostatek”, doznaliśmy z Mężusiem pomieszania zmysłów. Tydzień temu zaplanowaliśmy piątkowy wieczór w Gdańsku. Chcieliśmy obejrzeć teatry uliczne. Przy okazji obiecaliśmy Jaju, że je podrzucimy do kolegi na jakieś totalne zadupie. Pewnie to właśnie tam, diabeł mówi dobranoc.Więcej oOj, działo się[…]

Jak rozpierduchę poszłam robić

Jak rozpierduchę poszłam robić

Ale ostatnio miałam adrenalinę! Normalnie mnie poniosło. No, prawie. Bo w moim kurodomowym życiu jak się coś zadzieje, to od razu w człowieka wstępuje energia. Poszłam, jak co dzień do sklepu. Trzeba było zaopatrzenie lodówki zrobić, bo ostatnio zamieszkał w niej niedźwiedź polarny. Pomyślałam, że jak kupię mleko, to jakoś dziada wywabię. Dzień więc jakWięcej oJak rozpierduchę poszłam robić[…]