Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Poszłam wczoraj do przychodni po leki dla Babci. Pech chciał, że lekarka miała akurat przerwę śniadaniową, więc trzeba było poczekać. Przede mną była jedna kobitka, mniej więcej w moim wieku. Usiadłam koło niej na ławce i wyciągnęłam z torebki książkę. Niewiele jednak poczytałam, bo moja sąsiadka miała ochotę porozmawiać, a że ja zawsze z przyjemnościąWięcej oKiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…[…]

Wyszła z domu i zniknęła

Wyszła z domu i zniknęła

Wczorajszy temat wróżek i wróżów przypomniał mi o pewnym zdarzeniu. Wiem, że jest weekend i powinno być miło i przyjemnie, ale niestety muszę o tym napisać, bo wczoraj cały dzień łaziła za mną ta historia. Dotyczy pośrednio jasnowidzów. Moi rodzice mieli kiedyś dom. Obok nich mieszkało dość młode małżeństwo. On i ona (po trzydzieści-parę lat)Więcej oWyszła z domu i zniknęła[…]