Odczepcie się od Ani!

Odczepcie się od Ani!

W piątek ja – bohaterka domu, pomalowałam kuchnię. Zaczęłam na spokojnie w środę. Akurat Jajo było w domu przez kilka dni, więc mi pomogło powynosić rzeczy. Potem pomalowałam sufit. Musiał oczywiście wyschnąć, więc zajęłam się innymi sprawami, między innymi pomaganiem tacie w opiece nad mamą. W czwartek rano pomalowałam sufit jeszcze raz, więc znów musiałWięcej oOdczepcie się od Ani![…]

Zrób to sam

Zrób to sam

Dzisiaj pochwalę się Wam efektami mojego malowania. Muszę przyznać, że mam ogromną satysfakcję, że dałam radę wyremontować prawie sama całe mieszkanie. W zasadzie tylko przez dwa dni miałam pomocnika w postaci mojej koleżanki (też niefachowca). Narobiłam się jak dziki osioł, ale warto było. Mieszkanie jest odświeżone. Może nie wszystko wyszło tak, jakbym chciała, ale myślę,Więcej oZrób to sam[…]

Remont

Remont

Muszę ogłosić kilka dni przerwy, bo klucze do mieszkania rodziców odebrane, trwa malowanie. I przyznam, że ledwo żyję. Ciekawa jestem, czy jutro podniosę do góry ręce, bo sufit chyba był wymagający i mnie lekko pokonał. Przepraszam więc za kilka dni przerwy, ale ledwo klikam. Muszę jak najszybciej przeprowadzić rodziców. Może wtedy trochę odpocznę. Pozdrawiam serdecznie.Więcej oRemont[…]

Jadę na oparach z beczką prochu

Jadę na oparach z beczką prochu

Wiadomo wszystkim, że jestem w trakcie ogarniania swojego otoczenia. Aktualnie układam książki w biblioteczce, ale udało mi się Mężusia w niezłe maliny wpuścić. Zamawiałam wykładzinę na schody prowadzące na poddasze, by kurza stopa miała mięciutko, przyjemnie i ciepło. A Jajo mogło się po nich turlać bezpiecznie i więcej się nie łamało. Stres oczywiście był, boWięcej oJadę na oparach z beczką prochu[…]

Brawo ja!

Brawo ja!

Uroczyście ogłaszam, że remont został zakończony. Przynajmniej teoretycznie. Pożegnaliśmy ekipę remontową. I muszę przyznać, że prawie czapkę przed nimi ściągałam, bo można było według nich regulować zegarki. Punkt siódma już byli na posterunku, a opuszczali go o 16.30 (ani minuty wcześniej). A co najważniejsze, robili dokładnie i starannie. Chwała im za to! W dodatku zawszeWięcej oBrawo ja![…]

Światełko w tunelu i brudny róż

Światełko w tunelu i brudny róż

Światełko w tunelu! Wczoraj już z mężusiem przenieśliśmy się do nowej sypialni! Remont więc powoli dobiega końca. Co prawda śpimy na materacu bez łóżka, ot tak na podłodze, ale jest pięknie. Meble postanowiłam wymalować, żeby były jasne i nabrały lekkości. No… Tylko malowałam je w piwnicy, gdzie kiepskie światło i jak szafki przeniosłam na górę,Więcej oŚwiatełko w tunelu i brudny róż[…]

Ogłoszenia blogowe

Ogłoszenia blogowe

Głosowanie trwa. Dziękuję wszystkim za oddane do tej pory głosy. Kłaniam się nisko i ściskam wirtualnie dalej w Mężusiowym gajerku, którego rękawy plączą mi się po klawiaturze. Niedługo będę musiała go zrzucić, bo remont się kończy i trzeba będzie chwycić za szmatę i wiadro. Ale powiem Wam, że piknie jest, aż nóżki same podrygują, byWięcej oOgłoszenia blogowe[…]

Kominek mnie inspiruje

Kominek mnie inspiruje

Mam elegancką rozpierduchę w domu. Remont miał się skończyć w sierpniu. Przynajmniej taki mieliśmy plan. Jednak to pączkuje, a mój Mężuś ciągle coś wymyśla. Co ja więc posprzątam, bo myślę, że to już koniec, to do domu pakuje mi się następna ekipa i robi rozpierduchę. Przeżyłam już fachowców różnej maści. Najbardziej podobał mi się pan,Więcej oKominek mnie inspiruje[…]