Pod zielonymi krzaczkami

Pod zielonymi krzaczkami

Pogoda nas ostatnio rozpieszcza. Po deszczach przyszło ciepełko i wyskoczyły grzyby. Babcia nas ciągle wygania do lasu, by przywieźć nową dostawę podgrzybków lub kani. Oczywiście przed wyjazdem zawsze udziela nam dokładnych instrukcji: – Ja się znam na grzybach – mówi. – Musicie szukać pod drzewami. Śmieję się, bo oczywiście ona wie, że my do lasuWięcej oPod zielonymi krzaczkami[…]