O tym, jak Jajo matkę własną wykończyć chciało

O tym, jak Jajo matkę własną wykończyć chciało

Dzisiejszy wpis został sprowokowany przez jeden z wczorajszych komentarzy (Andrzeja). Dotyczy Jaja. A że Jajo mi ostatnio zalazło za skórę, więc jest okazja, by rozładować emocje i napisać jak to z młodzieżą w naszym domu bywa. A bywa czasami pod górę. Któregoś dnia, kiedy w domu już nikogo nie było, idę do pokoju Jaja wWięcej oO tym, jak Jajo matkę własną wykończyć chciało[…]