Padnij, powstań

Padnij, powstań

Tydzień ledwo się zaczął, a już połowa uciekła. W poniedziałek znów się spisałam niczym bohater domu. Pojechałam z rodzicami do ich poprzedniego mieszkania, bo trzeba było posprzątać, a przy okazji pomalowałam kuchnię, żeby było czysto. Chyba cel osiągnęłam, ale zasuwałam jak mały motorek. Tata wyrzucał śmieci i pakował jeszcze drobiazgi, których wcześniej nie wzięliśmy. MamaWięcej oPadnij, powstań[…]