Kaszanka

Kaszanka

Dawno się tak nie uśmiałam jak w tym tygodniu. Babcia wzbiła się na wyżyny absurdu. A wszystko za sprawą niczemu winnej kaszanki. Kiedy robiliśmy z Mężusiem zakupy na weekend, w oko wpadła nam kaszanka. Wyglądała smakowicie. W dodatku z rok już nie jedliśmy tak wytwornego posiłku, więc postanowiliśmy zaszaleć. W sobotę jedliśmy rosół ugotowany przezWięcej oKaszanka[…]

Jak oszczędzić parę groszy?

Jak oszczędzić parę groszy?

Od jakiegoś czasu bardzo popularne są „groupony”. Jajo już kiedyś z takiego wynalazku skorzystało i zaoszczędziło, ku swojej radości, dwieście złotych. Przed wyjazdem do Warszawy Mężuś zaopatrzył nas w cztery „groupony”. Jeden na masaż, dwa na kolacje i jeden na deser. Każdy z nich obejmował usługę dla dwóch osób. Szczęśliwie też się nam udało wszędzieWięcej oJak oszczędzić parę groszy?[…]