Babcina piąta kolumna

Babcina piąta kolumna

Ostatnia awantura o masło została przypieczętowana spaleniem mojej bluzki. Tak więc sprawa była rozwojowa, choć ja jestem w szoku, że nie dałam się wyprowadzić z równowagi, choć do śmieci poszła jedna z najładniejszych moich bluzek. A śmiem jeszcze podejrzewać, że babcia przeciąga na swoją stronę Pepka i Ośkę. Niby koty się babci boją, zmykają przedWięcej oBabcina piąta kolumna[…]

Książka GO!

Książka GO!

Nie wiem, jak minął Wasz weekend, ale mój był intensywny. Światowy Dzień Książki uczciliśmy ze Sławkiem należycie. W Gdańsku zorganizowano zabawę „Książka GO!”. Nie mogliśmy sobie odmówić udziału. Zabawa polegała na szukaniu książek pochowanych w różnych miejscach Gdańska. Trzeba było więc dobrze znać miasto, by rozwiązać zagadkę. Bez Sławka więc nie dałabym rady. Z podpowiedziWięcej oKsiążka GO![…]

Przedwiosenne perypetie

Przedwiosenne perypetie

Wczorajszy dzień był niczym sinusoida. Leniwie sobie pykały wskazówki na zegarze, kawa sączyła się w ekspresie, a ja czekałam, aż przestanie padać grad, by wyjść do ogródka i odgonić zimę. Miałam w planie przyciąć jeden krzaczek. I musiałam to zrobić już, teraz, natychmiast (nie pytajcie dlaczego, po prostu taki był plan). Odcięte gałązki pakowałam doWięcej oPrzedwiosenne perypetie[…]

Kot i żaba

Kot i żaba

Że mój kot jest gruby i leniwy, to stali czytelnicy tego blogu wiedzą. No, ale tym razem to jego lenistwo przeszło samo siebie. Siedzimy na tarasie, patrzymy, a kot jakoś tak dziwnie podskakuje. Bawi się. Żabkę sobie wynalazł. I ją bach łapką. Żabka skok. To on za nią. I znów łapką trąca. Jednak żaba ileWięcej oKot i żaba[…]

Mój ogród

Mój ogród

Dzisiaj będę się chwalić. Już od kilku dni noszę się z zamiarem zrobienia tego wpisu. Pamiętacie, jak kiedyś zamieściłam zdjęcie swojego ogródka jeszcze w części pokrytego śniegiem? Chociaż słowo „ogródek” było wtedy mocno przesadzone. Dzisiaj pochwalę się efektami swojej ciężkiej pracy. Na zdjęciu widać stan naszej „posiadłości ziemskiej” zaraz po kupieniu domu. Chaszcze, chaszcze iWięcej oMój ogród[…]

Wojna podjazdowa

Wojna podjazdowa

Postanowiliśmy z Mężusiem naszemu kotu ograniczyć teren schadzek. Nasz ogródek przyklejony jest do ogródka sąsiadów i jak to w szeregowcach bywa, wokół otoczony jest albo garażami, albo ścianami budynków, więc rejon spacerów naszego kota został ograniczony do dwóch ogródków. Sąsiedzi mają kotkę Gienię, to do niej chadza nasz Nutuś. W dodatku zachowuje się nie poWięcej oWojna podjazdowa[…]