Kot sterowany pilotem

Kot sterowany pilotem

Mój kot jest sterowany pilotem. Odkryłam to ostatnio. Nutuś to cwaniak nad cwaniaki i zawsze dba o to, by jemu było najlepiej. Zwyczajny koci egoista, który zaszczyca nas łaską swojej obecności. Przy tym zawsze stawia na swoim. Opanował oczywiście naszą sypialnię i wydawało się, że nie sposób się go pozbyć. Jednak co jakiś czas zacząłWięcej oKot sterowany pilotem[…]

Trochę szczęścia za 4,50

Trochę szczęścia za 4,50

Konkurs na blogu trwa jeszcze dzisiaj, więc pod piątkowym postem ciągle możecie dodawać komentarze. Dawno nie było o Nutusiu. Czas to nadrobić, bo się obrazi. A obrażony kot to straszna sprawa. Jakiś czas temu Sławek zrobił na tarasie nową ławkę. Chciałam na nią kupić ładne poduchy, ale jak zobaczyłam cenę – 30-40 zł za jedną,Więcej oTrochę szczęścia za 4,50[…]

Okiem męża

Okiem męża

Wróciliśmy z trasy cali i zdrowi. Najbardziej oczywiście stęsknił się za nami Nutuś. To jest piękne, kiedy wchodzimy do domu. Babcia opowiada, co sobie przygotowała na obiad (bo to bardzo ważna sprawa), a Nutuś ze schodów prowadzących do naszej sypialni drze się, by przekrzyczeć seniorkę. Niezwykłe doświadczenie. Na szczęście potem tylko kot domaga się nadrabianiaWięcej oOkiem męża[…]

Leniusiołki, Babcia i Nutuś

Leniusiołki, Babcia i Nutuś

Przy każdej nowej książce jest ekscytacja, ale też jest trema. Teraz czekam na „Już nie uciekam” i przyznam się, że nerwowo przebieram nogami, bo nie mogę się doczekać. Od wczoraj książka jest już w przedsprzedaży, więc to dosłownie na dniach, już za chwilkę. Zajęłam się teraz szyciem leniusiołków. Mam w planie pokazać dzieciakom na warsztatach,Więcej oLeniusiołki, Babcia i Nutuś[…]

I znów katar…

I znów katar…

Niestety chorowania ciąg dalszy. Nutusiowego… Dwa dni temu zauważyłam, że znalazł sobie nowe miejsce do spania. W łazience jest ogrzewanie podłogowe, więc kocur zaczął tam sypiać na dywaniku. W dupkę ciepło. A wczoraj w nocy obudziło mnie smarkanie. Kocie smarkanie w dodatku! Nie było wyjścia. Trzeba było pójść do weterynarza. Przy okazji przekonałam się, żeWięcej oI znów katar…[…]

Niczym Penelopa

Niczym Penelopa

Jajo wróciło! Ale się stęskniłam! Oczywiście śniegu u nas nie ma, więc chłopak Jaja prawdziwej zimy jednak nie zdąży zobaczyć. Ostatnio tylko czekam i czekam. Sławek miał pilny wyjazd do pracy po południu. Wiedziałam, że późno wróci, ale nie spodziewałam się, że przyjdzie mi tak długo czekać. Około dwudziestej pierwszej dzwoni, by mnie powiadomić, żebymWięcej oNiczym Penelopa[…]

Już nie uciekam

Już nie uciekam

Już chyba wszystkim się pochwaliłam nową okładką ostatniej części trylogii kociewskiej. Pamiętacie? Miał być cynamon w tytule i zapachy. Niestety cynamonowy ostał się jedynie kolor. Ale jest baba i jest kot. A nie ma nic słodszego od kociaka w kolorze cynamonu. Mnie się podoba. Nutuś oczywiście musiał to wziąć na klatę i zaakceptować tę niewielkąWięcej oJuż nie uciekam[…]

Sam na sam z Babcią

Sam na sam z Babcią

Wróciłam. To był niezwykle pracowity czas. Poprowadziłam pięć godzin warsztatów z dzieciakami i młodzieżą, wygłosiłam przemówienie na konferencji poświęconej czytelnictwu i odbyłam dwa spotkania autorskie. Spotkałam koleżanki i kolegów, czytelniczki i czytelników, swoich byłych uczniów i uczennice (oraz ich dzieci). Było intensywnie i sporo emocji. Wyciągnęłam wniosek: Stargard (ten szczeciński) to jednak wciąż moje miasto.Więcej oSam na sam z Babcią[…]