Początek roku

Początek roku

Smutek po Nutusiu ciągle nas nie opuszcza. Wszystkie jego rzeczy ciągle stoją na swoich miejscach. Ośka od czasu do czasu je wącha i szuka Nutulka. Bez niej pustka byłaby nie do zniesienia. Nam czas na rozmyślania zabrała przeprowadzka rodziców. W ostatnich dniach działo się tak dużo, że nie mieliśmy głów do analizowania i rozpamiętywania. ZWięcej oPoczątek roku[…]

Za tęczowy most

Za tęczowy most

Czas na post, choć jest smutno. W czwartek odszedł od nas Nutuś. Od roku chyba prześladowała mnie myśl, że to może nastąpić, bo chorował. Nie myślałam jednak, że był aż tak chory. Zmieniliśmy gabinet weterynaryjny. Zrobiliśmy szczegółowe badania. Skonsultowaliśmy wszystko z trzema lekarzami. Byliśmy nawet w Gdańsku zrobić EKG i echo serca. Nutuś to wszystkoWięcej oZa tęczowy most[…]

Filmowo

Filmowo

Piszę ten post bezpośrednio po obejrzeniu najnowszego filmu Smarzowskiego. Jestem fanką tego reżysera, za każdym razem targa moimi emocjami. Tym razem było tak samo. Wyszłam z kina po filmie “Kler” wstrząśnięta, smutna i pełna emocji. Było “wow”. O tym filmie napisano i powiedziano już sporo, ale dla mnie to nie tylko opowieść o największych bolączkachWięcej oFilmowo[…]

Antykoncepcja w postaci…

Antykoncepcja w postaci…

Co jakiś czas muszę poświęcić jeden post mojemu Nutusiowi. Pamiętacie, że śpi w misce? Jego miłość do tego legowiska trwa już od września. Aż trudno uwierzyć, że mu się nie znudziło. Poprzestawiał sobie tylko godziny. Przez jakiś czas leżał z nami, a kiedy wybijała dwudziesta druga, szedł do miski, zwijał się w kłębek i smacznieWięcej oAntykoncepcja w postaci…[…]

Szczyt szczytów

Szczyt szczytów

Wszyscy przetrwali święta? Ja nauczyłam się w tym roku jednego. Wiem, na czym polega szczyt bezczelności. Ale taki Mont Everest. Szczyt szczytów. Przyjechali do nas rodzice. Na kilkudniowy pobyt zabierają zawsze swoją kotkę – Nutelkę. Kiedyś już o niej pisałam, bo to charakterna baba z ADHD. Po wyjściu z transporterka dokonuje podziału terytorium. Do tejWięcej oSzczyt szczytów[…]

Trudny tydzień i trudne dni z Nutusiem

Trudny tydzień i trudne dni z Nutusiem

Chciałabym Wam opowiedzieć o moim poprzednim tygodniu, ale jeżeli chodzi o wizytę w Szczecinie na Oddziale św. Mikołaja, muszę się uporać z emocjami i poukładać wszystko w głowie. Nie było łatwo. Miałam wrażenie, że weszłam w świat Mrówki, Szpilki i Pati. I co najgorsze, miałam wrażenie, że widzę Mrówkę… Trudne to było. Nie chcę doWięcej oTrudny tydzień i trudne dni z Nutusiem[…]

Starość kota jest smutna

Starość kota jest smutna

Muszę Wam napisać, że starość jest smutna. Kocia również. Nasz Nutuś niestety młodzieniaszkiem nie jest. Dodatkowo ma na coś alergię i kompletnie nie wiem na co. Odstawienie nabiału w niczym nie pomogło. Dzisiaj idzie znów do weterynarza. Muszę chyba mu wykombinować inną karmę. Kupiłam specjalną dla kotów z problemami skórnymi i niestety też efektu żadnegoWięcej oStarość kota jest smutna[…]

Sierściuch na gigancie

Sierściuch na gigancie

Gdyby ktoś był zainteresowany, co słychać u Babci Żelaznego Szopa Pracza, to donoszę, że po złamaniach ani śladu. Nie ma też śladu po wnioskach, które powinna wyciągnąć ze swojego wypadku. Seniorka znów prowadzi życie na krawędzi, doprowadzając nas do palpitacji serca. Oczywiście dalej wszystko wie najlepiej i robi po swojemu, według zasady „bo ja takWięcej oSierściuch na gigancie[…]