Żyję ostatnio jednym…

Żyję ostatnio jednym…

Z tego względu, że ostatnio żyję w ogromnym napięciu i tremie, to będę monotematyczna. Odliczam dni do premiery “Listów do A. Mieszka z nami Alzheimer”. Nie mogę się doczekać, kiedy wezmę książkę do ręki. Codziennie śledzę wszystkie informacje, jestem na “gorącej linii” z wydawcą i oczywiście przeżywam. Przeżywam mocno. Z tremą. Ale też poczuciem, żeWięcej oŻyję ostatnio jednym…[…]

Kto włączył sceptyka?

Kto włączył sceptyka?

Leosia nie ma jeszcze z nami w domu, a już jest wesoło. Wyprawka dla niego czeka. A najbardziej to chyba czeka Sławek. Zarzekaliśmy się, że żadnych więcej zwierząt. Żadnych. A tu nagle oboje byliśmy jednomyślni i zdecydowaliśmy się na Leosia. I wydawało mi się, że więcej chęci zawsze było po mojej stronie, ale Sławek mnieWięcej oKto włączył sceptyka?[…]

Jak Jajo nie mogło wylecieć…

Jak Jajo nie mogło wylecieć…

Jajo przez ostatnie dni poopowiadało mi o swoim pobycie w Stanach. Zazdroszczę, że tyle zwiedziła. Nigdy nie przypuszczałam, że moje dziecko będzie taki owsik i nie usiedzi z dupką na miejscu, tylko będzie ganiać po świecie. Pisałam wcześniej, że miało lot przełożony o dwa dni. To dopiero była przygoda życia, kiedy na lotnisku okazało się,Więcej oJak Jajo nie mogło wylecieć…[…]