Za tęczowy most

Za tęczowy most

Czas na post, choć jest smutno. W czwartek odszedł od nas Nutuś. Od roku chyba prześladowała mnie myśl, że to może nastąpić, bo chorował. Nie myślałam jednak, że był aż tak chory. Zmieniliśmy gabinet weterynaryjny. Zrobiliśmy szczegółowe badania. Skonsultowaliśmy wszystko z trzema lekarzami. Byliśmy nawet w Gdańsku zrobić EKG i echo serca. Nutuś to wszystkoWięcej oZa tęczowy most[…]