Są takie dni

Są takie dni

Siedzę w autobusie. Jadę na „odkurzanie”, jak zwykle co dwa tygodnie. Koło mnie zajmuje miejsce staruszka. Autobus jest prawie pusty, ale ona wybiera miejsce obok mojej skromnej osoby. Do tego uśmiecha się pełną gębą, choć może to określenie nie bardzo pasuje do filigranowej i bardzo elegancko uczesanej kobieciny z ustami wymalowanymi krwistą czerwienią. Patrzę wWięcej oSą takie dni[…]

Zlazłam z grzędy

Zlazłam z grzędy

Czasami każda kura tak ma, że złazi ze swojej grzędy, by trochę światowego życia zaznać. Zlazłam więc i ja. Nie dość, że jednego dnia spotkałam się z autorem genialnych książek (i programów) dla dzieci – Andrzejem Markiem Grabowskim, to jeszcze wczoraj pomknęłam sobie Pendolino do Warszawy. I byłam w lekkim szoku, bo z Tczewa doWięcej oZlazłam z grzędy[…]