Ja, przedstawicielka mniejszości, świętuję

Ja, przedstawicielka mniejszości, świętuję

W sobotę będziemy obchodzić Światowy Dzień Książki. Oczywiście należy się odpowiednio przygotować do świętowania. Na moim fanpejdżu autorskim zamieściłam wczoraj filmik. Oprowadzam po mojej biblioteczce. Niestety na blogu mam bardzo ograniczoną ilość miejsca, więc przepraszam te osoby, które nie mają konta na Facebooku. W sobotę też będzie można wygrać (niestety też tylko na FB) „ToWięcej oJa, przedstawicielka mniejszości, świętuję[…]

Moje spotkania

Moje spotkania

W czwartek miałam swoje pierwsze spotkanie z czytelnikami w księgarni (Dom Książki). Podpisywałam książki. Jak zawsze trema była, ale też bardzo szybko minęła. Na spotkanie ze mną przyszło sporo czytelniczek (bo były to same panie), w dodatku bardzo sympatycznych. Co ciekawe odwiedziły mnie trzy kobietki pochodzące z woj. zachodniopomorskiego, które podobnie jak ja przyjechały naWięcej oMoje spotkania[…]

Zapraszam

Zapraszam

Dzisiaj będzie krótko, bo niestety cierpię na chroniczny brak czasu. Kontynuacja „Złodziejki marzeń” jest już po redakcji i przyznam, że jestem zadowolona. Dobrze, że napisałam tę powieść. W „Złodziejce” poniosło mnie trochę z niektórymi wątkami. W drugiej części chciałam pokazać, że potrafię to zrobić dobrze i że panuję nad fabułą. Mam nadzieję, że Wam sięWięcej oZapraszam[…]

Książki, książki, książki

Książki, książki, książki

Oczywiście dałam się wciągnąć w konkurs na Granice.pl. Wiedziałam, że tak będzie. A głosowanie trwa do 18.10. I tak na zmianę z „Królikami” się przeskakujemy. Raz „Szepty” mają 1-3% więcej, drugi raz „Króliki”. Fakt, że przegrana z tą książką to żaden wstyd i ujma, ale przeskakują w człowieku jakieś trybiki i daje się ponieść emocjomWięcej oKsiążki, książki, książki[…]

Książki ze szczenięcych lat

Książki ze szczenięcych lat

Wczoraj był Dzień Dziecka. Na wielu blogach życzenia, wspomnienia, zdjęcia. I tak mnie to natchnęło do rozmyślań o książkach, które zrobiły na mnie wrażenie w dzieciństwie. Macie takie? Bo ja przez chwilę miałam problem, aby wybrać jedną ulubioną. Pamiętam, że „Ania z Zielonego Wzgórza” nawet mi się podobała, ale nie wzbudzała we mnie aż takWięcej oKsiążki ze szczenięcych lat[…]

Polowanie mrożące krew w żyłach

Polowanie mrożące krew w żyłach

Nie wiem czy czas wyprzedaży już się kończy czy nie, ale postanowiliśmy wziąć z Mężusiem udział w tym, jakże ważnym, „rodzinnym” wydarzeniu. Pojechaliśmy do sklepu. Nastawiliśmy się od razu na przeceny. To znaczy ja się nastawiłam i z Mężusiem nawet tego nie zdążyłam omówić na co polujemy, bo jak tylko przekroczyliśmy próg sklepu, zniknął wWięcej oPolowanie mrożące krew w żyłach[…]

O, święty Barnabo, pomóż!

O, święty Barnabo, pomóż!

Zarzekała się żaba błota, jak ja przeczytania „Pięćdziesięciu twarzy Greya”. Stało się. Co prawda bardzo połowicznie (czy nawet w jednej czwartej), ale jednak. Ulabrzydula pożyczyła mi do przeczytania książkę. A ja targana głupią ciekawością, zajrzałam do niej. Ciekawa byłam o co tyle szumu. I skąd ten sukces wydawniczy, bo książka w wielkim nakładzie została wydana,Więcej oO, święty Barnabo, pomóż![…]

Od seksu do refleksji mola książkowego

Od seksu do refleksji mola książkowego

Wczoraj było o seksie i napalonej kobicie. Ale wiadomo nie samym seksem człowiek żyje i przydałoby się od czasu do czasu bardziej intelektualne rozmowy toczyć, a i zaszpanować, że człowiek oczytany, kilka książek w domu ma i nawet do nich zajrzał. Tak więc dzisiaj się pomądrzę o książkach, bo mnie refleksje naszły. A jak człowiekaWięcej oOd seksu do refleksji mola książkowego[…]

Męski szowinizm?

Męski szowinizm?

Ostatnio odkryłam skazę na charakterze mojego prawie idealnego Mężusia. A mianowicie stwierdziłam ze zdziwieniem, że jest męskim szowinistą. Normalnie szok. Sprawa dość dziwna, bo nie spodziewałam się odkryć tego jego męskiego szowinizmu w sferze literackiej. Jak zwykle akcja rozgrywała się w łóżku, bo wtedy mamy najwięcej czasu, żeby pogadać. O 20.00 zawsze już leżakujemy. KsiążeczkiWięcej oMęski szowinizm?[…]