Babcia krytyk literacki

Babcia krytyk literacki

Uśmiecham się do monitora, kiedy piszę ten post. Moja Babcia skończyła czytać powieść Anity Scharmach „Sukces rysowany szminką”. Dostałam książkę od autorki, bo przyznać muszę, że się przyjaźnimy i między innymi z tego powodu regularnie spotykamy się w Gdańsku w naszej ulubionej restauracji. Mamy wtedy chwilę dla siebie i oczywiście nie zdarzyło się, byśmy czułyWięcej oBabcia krytyk literacki[…]

Międzynarodowe Targi Książki

Międzynarodowe Targi Książki

Dzisiaj krótko, bo zaczęło się największe święto bibliofilów – Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie. Kiedyś uczestniczyłam w nich jako czytelniczka, obecnie jestem w podwójnej roli – doszła jeszcze rola autorki, z czego oczywiście się bardzo cieszę. Jeżeli będziecie na targach, to serdecznie zapraszam na spotkanie ze mną. Będę w sobotę przy dwóch stanowiskach: 13.00 −Więcej oMiędzynarodowe Targi Książki[…]

Warsaw Book Show

Warsaw Book Show

Dzisiaj wyruszam w kierunku stolicy. W Nadarzynie w ten weekend jest Warsaw Book Show. Jeżeli jesteście z Warszawy, to warto wiedzieć, że z centrum będą jeździły darmowe autobusy do Nadarzyna. Kto więc kocha książki, powinien się wybrać. Przeglądając harmonogram imprezy, zauważyłam, że to również całkiem niezła gratka dla miłośników gier komputerowych i fantastyki. Nigdy wcześniejWięcej oWarsaw Book Show[…]

Zło w postaci kłobuka

Zło w postaci kłobuka

Pewnie domyślacie się, że moje ostatnie dni są wypełnione cyframi. Odliczam. Zostało już sześć dni do premiery. Przy odrobinie szczęścia książki dotrą do mnie może już dzisiaj. Wyjechały z drukarni! Oczywiście przebieram nogami, bo za chwilę wezmę moje kolejne „dziecko” w dłonie. To jedno z najpiękniejszych uczuć, kiedy opowiedziana historia nagle się materializuje. To „nagle”Więcej oZło w postaci kłobuka[…]

Kociewie w pakiecie

Kociewie w pakiecie

Pamiętam dzień, kiedy pierwszy raz przyjechałam do Starogardu Gdańskiego. Wszystko było obce i dziwne, takie nieoswojone. Wiedziałam jednak, że chcę tu zamieszkać, bo stąd pochodzi mój mąż. Dla mnie, jako osoby z województwa zachodniopomorskiego, było tu wiele rzeczy obcych i dziwnych, a czasami zabawnych. Po czasie jednak (po 5 latach) mogę chyba śmiało powiedzieć, żeWięcej oKociewie w pakiecie[…]

Dwoje wariatów biegających za książką

Dwoje wariatów biegających za książką

W weekend wzięliśmy ze Sławkiem udział w grze miejskiej Książka GO! organizowanej przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę w Gdańsku. To jedna z tych imprez, którą wpisaliśmy sobie do kalendarza na stałe. Zabawa rewelacyjna. Za każdym razem robimy około 10 km po mieście, buszujemy w krzakach, kopiemy na plaży czy wchodzimy do bunkrów (na przykład zakłócającWięcej oDwoje wariatów biegających za książką[…]

Bieganie

Bieganie

Odkryłam dziwną rzecz. Nie lubię biegać. To chyba jeden ze sportów, do którego robiłam kilka podejść i jakoś endorfiny mi się nie wydzieliły. Za to wydzieliło się mnóstwo innych rzeczy: oddech jak u konia po wyścigu, sapanie, siódme poty i takie inne mało atrakcyjne sprawy. Ale co najdziwniejsze, cały czas biegnę, tylko trochę inaczej możeWięcej oBieganie[…]

Może zarobię na buty…

Może zarobię na buty…

Dzieje się, dzieje… Ledwo nadążam. Dziękuję moim Czytelniczkom i Czytelnikom, że chcieli się ze mną spotkać w tym tygodniu. Uśmiech prawie nie schodził z mojej facjaty. Okazało się też, że jestem wnuczką najsławniejszej Babci w Polsce. Kiedy przywiozłam do domu prezenty, prawie skakała z radości. Razem z Babcią dostałyśmy orzechy (to wspólny prezent, więc możeWięcej oMoże zarobię na buty…[…]