Rozstanie – trudna sprawa

Rozstanie – trudna sprawa

Koty są niezwykłe. (Wiem, wiem, jestem monotematyczna). Nutuś jest bardzo chory. Od roku mniej więcej wiemy, że ma guza, ale do tej pory nie było widać, że cierpi. A z tego względu, że ma chore serce, nie zaryzykujemy operacji. Ma często kłopoty z oddychaniem. Są momenty, że to się nasila albo słabnie. Czasami kaszle. WeterynarzWięcej oRozstanie – trudna sprawa[…]

Ostatni post

Ostatni post

Ostatni dzień roku. Mam nadzieję, że każdy z Was spędzi go tak, jak chce. A u nas kocia zabawa trwa. Nutuś uczy Leosia żebrać przy stole. Mały niewiele kapuje, co się dzieje, ale jeżeli Nutuś staje koło nas i prosi o coś smacznego, Leoś od razu melduje się u jego boku. Niezła z nich ekipa.Więcej oOstatni post[…]

Wesoło i smutno

Wesoło i smutno

Święta minęły błyskawicznie. Trochę smutno, trochę wesoło. Na pewno wiele radości mieliśmy z powodu Leosia. Był gwiazdą. Jajo i z narzeczonym zakochani w kociaku i już się martwią, że jak następnym razem przyjadą do domu, to mały podrośnie i ich nie pozna. A rośnie jak na drożdżach. Jest u nas już drugi tydzień. Nie wiem,Więcej oWesoło i smutno[…]

Szczyt szczytów

Szczyt szczytów

Wszyscy przetrwali święta? Ja nauczyłam się w tym roku jednego. Wiem, na czym polega szczyt bezczelności. Ale taki Mont Everest. Szczyt szczytów. Przyjechali do nas rodzice. Na kilkudniowy pobyt zabierają zawsze swoją kotkę – Nutelkę. Kiedyś już o niej pisałam, bo to charakterna baba z ADHD. Po wyjściu z transporterka dokonuje podziału terytorium. Do tejWięcej oSzczyt szczytów[…]

Wampirzyca

Wampirzyca

U nas w weekend spore zamieszanie. Jajo świętowało urodziny. Przyjechali moi rodzice ze swoją kotką (piesek niestety już nie żyje). Kotka oczywiście jak to kobieta od razu próbowała w naszym domu przejąć rządy. Dokonała puczu. Nutuś został obalony i musiał przejść do opozycji. Na szczęście Nutelka (tak się wabi kotka, choć może lepiej by pasowałoWięcej oWampirzyca[…]