Filmowo

Filmowo

Piszę ten post bezpośrednio po obejrzeniu najnowszego filmu Smarzowskiego. Jestem fanką tego reżysera, za każdym razem targa moimi emocjami. Tym razem było tak samo. Wyszłam z kina po filmie “Kler” wstrząśnięta, smutna i pełna emocji. Było “wow”. O tym filmie napisano i powiedziano już sporo, ale dla mnie to nie tylko opowieść o największych bolączkachWięcej oFilmowo[…]

Kotka z piekła rodem

Kotka z piekła rodem

Jestem Wam winna wyjaśnienia. Niedawno pisałam o kotce moich rodziców. Pamiętacie? Zachorowała nagle po tym, jak nasikała Nutusiowi do legowiska. Śmiem więc podejrzewać, że Nutuś rzucił na nią klątwę. Choć może nie Nutuś, bo on ma bardzo pacyfistyczne usposobienie. Bardziej może zadziałała Babcia, bo nie mogła zdzierżyć, że „NASZEMU” kotu obsikano miejsce do spania! PonadtoWięcej oKotka z piekła rodem[…]

Antykoncepcja w postaci…

Antykoncepcja w postaci…

Co jakiś czas muszę poświęcić jeden post mojemu Nutusiowi. Pamiętacie, że śpi w misce? Jego miłość do tego legowiska trwa już od września. Aż trudno uwierzyć, że mu się nie znudziło. Poprzestawiał sobie tylko godziny. Przez jakiś czas leżał z nami, a kiedy wybijała dwudziesta druga, szedł do miski, zwijał się w kłębek i smacznieWięcej oAntykoncepcja w postaci…[…]

Starość kota jest smutna

Starość kota jest smutna

Muszę Wam napisać, że starość jest smutna. Kocia również. Nasz Nutuś niestety młodzieniaszkiem nie jest. Dodatkowo ma na coś alergię i kompletnie nie wiem na co. Odstawienie nabiału w niczym nie pomogło. Dzisiaj idzie znów do weterynarza. Muszę chyba mu wykombinować inną karmę. Kupiłam specjalną dla kotów z problemami skórnymi i niestety też efektu żadnegoWięcej oStarość kota jest smutna[…]

Sprint

Sprint

Wczoraj dogorywałam na łóżku, bo coś wrednego mnie chwyciło. Pomiędzy leżeniem a leżeniem uskuteczniałam sprint na krótki dystans do toalety. A przez kilka dni bolało mnie ucho. Musiałam zażyć ketonal. No… Potem zapomniałam o uchu, bo trzeba było wziąć udział w biegu na sześć metrów. I to powtarzanym tak często, że żałowałam, iż nie włączyłamWięcej oSprint[…]

Okiem męża

Okiem męża

Wróciliśmy z trasy cali i zdrowi. Najbardziej oczywiście stęsknił się za nami Nutuś. To jest piękne, kiedy wchodzimy do domu. Babcia opowiada, co sobie przygotowała na obiad (bo to bardzo ważna sprawa), a Nutuś ze schodów prowadzących do naszej sypialni drze się, by przekrzyczeć seniorkę. Niezwykłe doświadczenie. Na szczęście potem tylko kot domaga się nadrabianiaWięcej oOkiem męża[…]