Kotka z piekła rodem

Kotka z piekła rodem

Jestem Wam winna wyjaśnienia. Niedawno pisałam o kotce moich rodziców. Pamiętacie? Zachorowała nagle po tym, jak nasikała Nutusiowi do legowiska. Śmiem więc podejrzewać, że Nutuś rzucił na nią klątwę. Choć może nie Nutuś, bo on ma bardzo pacyfistyczne usposobienie. Bardziej może zadziałała Babcia, bo nie mogła zdzierżyć, że „NASZEMU” kotu obsikano miejsce do spania! PonadtoWięcej oKotka z piekła rodem[…]

Antykoncepcja w postaci…

Antykoncepcja w postaci…

Co jakiś czas muszę poświęcić jeden post mojemu Nutusiowi. Pamiętacie, że śpi w misce? Jego miłość do tego legowiska trwa już od września. Aż trudno uwierzyć, że mu się nie znudziło. Poprzestawiał sobie tylko godziny. Przez jakiś czas leżał z nami, a kiedy wybijała dwudziesta druga, szedł do miski, zwijał się w kłębek i smacznieWięcej oAntykoncepcja w postaci…[…]

Starość kota jest smutna

Starość kota jest smutna

Muszę Wam napisać, że starość jest smutna. Kocia również. Nasz Nutuś niestety młodzieniaszkiem nie jest. Dodatkowo ma na coś alergię i kompletnie nie wiem na co. Odstawienie nabiału w niczym nie pomogło. Dzisiaj idzie znów do weterynarza. Muszę chyba mu wykombinować inną karmę. Kupiłam specjalną dla kotów z problemami skórnymi i niestety też efektu żadnegoWięcej oStarość kota jest smutna[…]

Sprint

Sprint

Wczoraj dogorywałam na łóżku, bo coś wrednego mnie chwyciło. Pomiędzy leżeniem a leżeniem uskuteczniałam sprint na krótki dystans do toalety. A przez kilka dni bolało mnie ucho. Musiałam zażyć ketonal. No… Potem zapomniałam o uchu, bo trzeba było wziąć udział w biegu na sześć metrów. I to powtarzanym tak często, że żałowałam, iż nie włączyłamWięcej oSprint[…]

Okiem męża

Okiem męża

Wróciliśmy z trasy cali i zdrowi. Najbardziej oczywiście stęsknił się za nami Nutuś. To jest piękne, kiedy wchodzimy do domu. Babcia opowiada, co sobie przygotowała na obiad (bo to bardzo ważna sprawa), a Nutuś ze schodów prowadzących do naszej sypialni drze się, by przekrzyczeć seniorkę. Niezwykłe doświadczenie. Na szczęście potem tylko kot domaga się nadrabianiaWięcej oOkiem męża[…]

Sam na sam z Babcią

Sam na sam z Babcią

Wróciłam. To był niezwykle pracowity czas. Poprowadziłam pięć godzin warsztatów z dzieciakami i młodzieżą, wygłosiłam przemówienie na konferencji poświęconej czytelnictwu i odbyłam dwa spotkania autorskie. Spotkałam koleżanki i kolegów, czytelniczki i czytelników, swoich byłych uczniów i uczennice (oraz ich dzieci). Było intensywnie i sporo emocji. Wyciągnęłam wniosek: Stargard (ten szczeciński) to jednak wciąż moje miasto.Więcej oSam na sam z Babcią[…]

Zaszczyty, splendor i tytuły

Zaszczyty, splendor i tytuły

I jak po długim weekendzie? Wszyscy żyją? Były kiełbaski z rusztu? Nam udało się na jeden dzień wyskoczyć do Łodzi. Byłam tam pierwszy raz, ale bardzo chciałam pojechać. Interesowała mnie szczególnie jedna kamienica na Piotrkowskiej. Ta z rzeźbą Gutenberga i medalionami wybitnych drukarzy. Taki mój mały bzik. I przyznam, że zbieram materiał zdjęciowy, który wykorzystamWięcej oZaszczyty, splendor i tytuły[…]