Czy wszystko da się zjeść?

Czy wszystko da się zjeść?

Dawno nie pisałam o kotach, a rosną jak na drożdżach i oczywiście zapewniają nam rozrywkę. Na pewno się nie nudzimy. Od czasu do czasu jeszcze jeździmy do weterynarza. Pepuś nie ma jeszcze wszystkich szczepień. Trafiły się nam dwa cudaki. Ośce zaokrąglił się brzuszek. Próbujemy ograniczać jej jedzenie, ale nie da się. Zjada wszystko, co ukradnie.Więcej oCzy wszystko da się zjeść?[…]

Nasza seniorka dała radę

Nasza seniorka dała radę

I jak po świętach? Wszyscy żyją? Toczycie się czy jeszcze śmigacie jak frygi? U nas w miarę spokojnie. Żyjemy. Jedzenia było sporo, wiadomo, jak to w święta. Ale przecież mieliśmy wielu gości. Najbardziej jednak zaskoczyła nas seniorka. Najmniejsza z całej rodziny. Wydawać by się mogło, że taka krucha… A okazało się, że gdybyśmy zrobili zawody,Więcej oNasza seniorka dała radę[…]

O marnowaniu jedzenia

O marnowaniu jedzenia

Marnujemy za dużo jedzenia. Myślę, że też tak macie. Za dużo się kupuje, za dużo przygotowuje, a potem część tego ląduje w koszu. Zawsze mnie wtedy ściska za serce i czuję się mało komfortowo, kiedy muszę coś wyrzucić. Patrzę za to z podziwem na moją babcię, która jako jedyna w naszym domu je biały chleb.Więcej oO marnowaniu jedzenia[…]

Dać czy nie dać?

Dać czy nie dać?

Siedzę przed komputerem i czytam Wasze komentarze. Śmieję się do łez. Teksty pod postem o żenujących sytuacjach spowodowały dobry humor na kilka dni. Jesteście wielcy. Czytam tak i czytam. Zagryzam w międzyczasie nać selera. Kiedyś myślałam, że to obrzydlistwo, ale odkąd wyczytałam, że człowiek podczas jego jedzenia spala więcej kalorii niż dostarcza organizmowi, to zajadamWięcej oDać czy nie dać?[…]

Jedz, chudnij… czy w końcu co?

Jedz, chudnij… czy w końcu co?

Ostatnio przeczytałam artykuł Elżbiety Turlej „Wykluczeni XXL” („Polityka”). Tekst zaintrygował mnie w kontekście ostatnich wydarzeń, o których było dość głośno. W Środzie Śląskiej kurator złożył wniosek o odebranie dziadkom prawa opieki nad pięcioletnim chłopcem, który ma 7-kilogramową nadwagę. Autorka napisała, że „waga człowieka przestała być sprawą osobistą”. „Obecnie gruby stał się murzynem naszych czasów”. IWięcej oJedz, chudnij… czy w końcu co?[…]