Czasami trzeba zaszaleć

Czasami trzeba zaszaleć

Piszę ten post z Nutusiem wpychającym mi się na kolana i poganiającym, by go głaskać. Stęsknił się. Oczywiście też zademonstrował swoje wkurzenie. Podobno kiedy wyjechaliśmy do Siedlec, Nutuś zrobił rozpierduchę w naszej sypialni. Posprzątał mi na toaletce. Sami więc rozumiecie, kota trza miziać. W dodatku bez przerw i bardzo intensywnie.     Ale nie tylko NutuśWięcej oCzasami trzeba zaszaleć[…]

Jest moc i ciepełko

Jest moc i ciepełko

Kwiecień za chwilę się kończy. To był dla mnie bardzo pracowity miesiąc. Odbyłam sporo spotkań autorskich. Jeździłam po Kociewiu, ale też zawędrowałam do Gdyni. I muszę kilka słów na ten temat napisać. Uwielbiam spotkania z czytelnikami. Nic chyba (oprócz czytelników na blogu) nie potrafi tak człowieka naładować energią i zmotywować do pracy. Każde spotkanie miałoWięcej oJest moc i ciepełko[…]

“Kulisy” spotkania blogerów

“Kulisy” spotkania blogerów

W miniony weekend do Sopotu zjechało stado blogerów. Pojechałam i ja. Zaproszono 150 osób na See Bloggers. Ucieszyłam się, że będę mogła uczestniczyć w prelekcjach i dowiem się, jak zmonetyzować blog, czyli przerobić go w monetki. Stwierdzam jednak, że monetek żadnych na horyzoncie nie widać. Pojechałam w niedzielę, choć w sobotę już się mocno integrowano.Więcej o“Kulisy” spotkania blogerów[…]

Dwuosobowy zjazd blogerek

Dwuosobowy zjazd blogerek

Gdański zjazd blogerek w toku. Dumnie prezentujemy z Uląbrzydulą całą blogosferę. Robimy zdjęcia gdzie się da. „Zaliczyłyśmy” wczoraj Trójmiasto – niestety wszystkiego nie dałam rady pokazać Uli, więc wybieraliśmy z Mężusiem to, co najważniejsze i co zachęci Ulę do tego, by tutaj powróciła. Najpierw rejs statkiem na Westerplatte i z powrotem. Lekko się podsmażyłyśmy naWięcej oDwuosobowy zjazd blogerek[…]

I po sylwestrze

I po sylwestrze

Stary rok pożegnaliśmy, nowy przywitaliśmy. Można w końcu odpocząć od świętowania. Ciekawa jestem, jak Wam udało się przeżyć sylwestra. My z Mężusiem od kilku lat mamy rytuał. Najpierw kino, kawa i lody, a potem koncert pod chmurką. Tym razem byliśmy w Gdyni. O 22 już mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca parkingowego, ale w końcu sięWięcej oI po sylwestrze[…]