O tym, jak prawie czarownicą zostałam

O tym, jak prawie czarownicą zostałam

Pamiętam jak kiedyś w moim życiu wszystko się sypało. Normalnie kłopot za kłopotem. Tylko w pracy się układało. Natomiast życie osobiste było totalnie beznadziejne. Z różnych stron dopadały mnie problemy. I wtedy moja koleżanka M. poradziła mi coś, co normalnie ze zdrowym rozsądkiem nie ma nic wspólnego, ale wiadomo tonący brzytwy się chwyta. Pewnego dniaWięcej oO tym, jak prawie czarownicą zostałam[…]

Mam drzwi!

Mam drzwi!

Mam w końcu drzwi! Wiem, że to żadna rewelacja. Że wynaleziono je dość dawno, też wiem. No, ale w naszym domku ich nie było. To znaczy były do łazienki i piwnicy (i wejściowe oczywiście), ale już w pokojach niekoniecznie. Poprzedni właściciele mieli gwoździe nad drzwiami poprzybijane i zasłonki rozciągnięte. Jak oni zrobili w tych warunkachWięcej oMam drzwi![…]