Bezglutenowe żarełko

Bezglutenowe żarełko

Obiecałam, że co jakiś czas wrzucę przepis na bezglutenowe żarełko. Co prawda dawno nic specjalnego nie przygotowywałam, ale przed wyjazdem do Niemiec wypróbowałam kolejny przepis na chleb bezglutenowy. Tym razem był dziwny w smaku i zapewne nie przypadnie do gustu każdemu. A i ja chyba go już nie powtórzę. Przypominał mi trochę mój ulubiony chlebekWięcej oBezglutenowe żarełko[…]

Bezglutkowe pieczywo

Bezglutkowe pieczywo

Od jakiegoś czasu ze względów zdrowotnych jestem na diecie bezglutenowej. Kilka razy już o tym pisałam. Dostałam sporo e-maili z pytaniami o wypróbowane przepisy na bezglutenowe dania, bo jakiś czas temu pochwaliłam się książką Williama Davisa Kuchnia bez pszenicy. Niestety, jak wiadomo, dopadł mnie w święta Leniusiołek, więc nie zdążyłam przeczytać całej książki, ale wypróbowałamWięcej oBezglutkowe pieczywo[…]

Podsumowanie życia bezglutka

Podsumowanie życia bezglutka

Czas podsumować moją bezglutkową egzystencję. Pierwsza refleksja, jaka mi przychodzi do głowy, dotyczy chleba. Nie ma nic gorszego niż chleb bezglutenowy. I ten, kto z własnej woli żywi się tym paskudztwem, zasługuje na medal jak nic. Nie dość, że cholerstwo jest kosmicznie drogie, to jeszcze swoją konsystencją przypomina wióry albo gąbkę połączoną z pianką stolarską.Więcej oPodsumowanie życia bezglutka[…]