Sesja zdjęciowa w mieście zakochanych

Sesja zdjęciowa w mieście zakochanych

Obiecałam, że pokażę zdjęcia z sesji w Chełmnie. Sławek wreszcie udostępnił je na FB, a więc dał mi zielone światło. Jeżeli nie byliście nigdy w Chełmnie, to polecam to nadrobić. To bardzo klimatyczne miasteczko. Promuje się pod hasłem “Miasta miłości”, bo w jednym z kościołów przechowywane są relikwie św. Walentego. Można się więc tam wybraćWięcej oSesja zdjęciowa w mieście zakochanych[…]

Niebieskie motyle przyleciały

Niebieskie motyle przyleciały

Dziś czas najwyższy szykować szampana. W zasadzie można go otwierać, bo w środę oficjalnie premiera “Niebieskich motyli”. Z tej okazji zapraszam na spotkanie do gdańskiego Empiku w Galerii Bałtyckiej (12.02.2020 r., godz. 18.00). Mam też informacje od czytelników, że Empik książki już wysyła. Niektórzy szczęściarze dostali je w piątek. Ja na swoje jeszcze czekam. NaWięcej oNiebieskie motyle przyleciały[…]

Niebieskie motyle

Niebieskie motyle

Dziś mogę Wam zaprezentować moje najmłodsze “dziecko” – “Niebieskie motyle” (wyd. Edipresse Kolekcje)! Premiera 12.02.2020 roku! Data ciekawa, bo dominują w niej dwójki i zera. Mam nadzieję, że to dobry znak. Z powieści jestem bardzo dumna. Moje panie redaktorki twierdzą, że to moja najlepsza. Przyznam, że bardzo mocno pracowałam nad konstrukcją książki i myślę, żeWięcej oNiebieskie motyle[…]

Odcisk pośladka

Odcisk pośladka

Kolejny weekend spędziliśmy poza domem. Co roku w sierpniu odwiedzamy Chełmno z powodu „9 Hills Festival”. To kapitalna impreza. Zawsze jesteśmy pełni podziwu dla organizacji i pomysłowości. W tym roku przenocowaliśmy w tym mieście, więc mieliśmy więcej czasu na spacerowanie i podziwianie Chełmna. Poszliśmy też zobaczyć, gdzie przechowywane są relikwie św. Walentego. Znajdują się wWięcej oOdcisk pośladka[…]

Po długim weekendzie

Po długim weekendzie

Długi „weekend” majowy za nami. Pogoda niestety nie dopisała. Było zimno i deszczowo. Jedynie sobota i niedziela zrekompensowały się słonecznie. Jajo przyspieszyło podróż z Wrocławia, który okazał się zimny i deszczowy. Po przyjeździe miała jeszcze mokrą kurtkę, a przecież spędziła w pociągu około siedmiu godzin. A my z Mężusiem spędziliśmy trochę czasu razem. Mieliśmy wolnąWięcej oPo długim weekendzie[…]