Jak doznałam podniecenia na widok pewnej książki

Jak doznałam podniecenia na widok pewnej książki

Pisałam wczoraj artykuł o Pelplińskiej Biblii Gutenberga i tak mnie naszło, żeby Wam też troszkę ponudzić. Kiedyś być może już wspominałam, że jestem fanką tej księgi nad księgami i pierwsza wizyta w Pelplinie do takiego orgazmu duchowego mnie doprowadziła, że na samo wspomnienie mam przyspieszony oddech i rumieńce na twarzy. Zawsze mnie dziwiło, że takWięcej oJak doznałam podniecenia na widok pewnej książki[…]

Po długim weekendzie

Po długim weekendzie

Długi „weekend” majowy za nami. Pogoda niestety nie dopisała. Było zimno i deszczowo. Jedynie sobota i niedziela zrekompensowały się słonecznie. Jajo przyspieszyło podróż z Wrocławia, który okazał się zimny i deszczowy. Po przyjeździe miała jeszcze mokrą kurtkę, a przecież spędziła w pociągu około siedmiu godzin. A my z Mężusiem spędziliśmy trochę czasu razem. Mieliśmy wolnąWięcej oPo długim weekendzie[…]