Czarna sobota

Czarna sobota

Ci, którzy mają konta na FB, wiedzą, co się u nas działo w weekend. Armagedon. Pojechaliśmy w sobotę do Wrocławia po rzeczy Jaja. Mieliśmy w planie wrócić tego samego dnia wieczorem z powodu pracy Sławka. I chwała, że mieliśmy taki plan! Kiedy byliśmy w drodze powrotnej, zadzwoniło Jajo z informacją, że Babcia się przewróciła iWięcej oCzarna sobota[…]

A teraz do Łodzi

A teraz do Łodzi

Wróciłam z jednej trasy, by za chwilę wyruszyć w następną. Mam nadzieję, że z niektórymi z Was spotkam się dzisiaj w łódzkim Empiku (w Manufakturze o 18.00). Tylko w razie czego, dajcie znać, że Wy to Wy. Muszę przyznać, że spotkanie autorskie w Mokrem (pod Zamościem) długo zostanie mi w pamięci. Miałam najpierw warsztaty zWięcej oA teraz do Łodzi[…]

Może zarobię na buty…

Może zarobię na buty…

Dzieje się, dzieje… Ledwo nadążam. Dziękuję moim Czytelniczkom i Czytelnikom, że chcieli się ze mną spotkać w tym tygodniu. Uśmiech prawie nie schodził z mojej facjaty. Okazało się też, że jestem wnuczką najsławniejszej Babci w Polsce. Kiedy przywiozłam do domu prezenty, prawie skakała z radości. Razem z Babcią dostałyśmy orzechy (to wspólny prezent, więc możeWięcej oMoże zarobię na buty…[…]

Nic się nie może zmarnować

Nic się nie może zmarnować

W moim domu znów stabilizacja. Jajo a’la bociek odjechało na południe, tym razem tylko Polski. Można rzec, że wybrało cieplejszą krainę niż Pomorze. Zjadło ruskie, zjadło gołąbki, doprawiło torcikiem i fruuu. A my zostaliśmy z Babcią, która postanowiła zadbać o naszą rozrywkę. Ja nie wiem dlaczego, ale Babcia dokładnie sprawdza nasze kosze na śmieci. Codziennie!Więcej oNic się nie może zmarnować[…]

Leniusiołki, Babcia i Nutuś

Leniusiołki, Babcia i Nutuś

Przy każdej nowej książce jest ekscytacja, ale też jest trema. Teraz czekam na „Już nie uciekam” i przyznam się, że nerwowo przebieram nogami, bo nie mogę się doczekać. Od wczoraj książka jest już w przedsprzedaży, więc to dosłownie na dniach, już za chwilkę. Zajęłam się teraz szyciem leniusiołków. Mam w planie pokazać dzieciakom na warsztatach,Więcej oLeniusiołki, Babcia i Nutuś[…]

Babcia mnie chwali! Cud!

Babcia mnie chwali! Cud!

Premiera trzeciej części trylogii kociewskiej zbliża się wielkimi krokami. To już 15 marca. Tego dnia odbędzie się spotkanie autorskie w Empiku w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku (o godz. 18.00). Serdecznie zapraszam, jeżeli macie blisko. A 28.02 będę w bibliotekach: w Suchaniu (16.30) i w Choszcznie (19.30). Z tego względu, że książka już niedługo, moja BabciaWięcej oBabcia mnie chwali! Cud![…]

Kapuczinko

Kapuczinko

U mnie w domu mały szpital. Mąż rozłożony na łopatki. Jeżeli już dwa dni nie był w pracy, to naprawdę poważna sprawa. I jak Sławek znosi to dzielnie, tak Babcia zachowuje się jak zawodowa płaczka. Lamentuje, histeryzuje, jakby nastąpił koniec świata, czym wywołuje ból w moim żołądku. Jak tylko rzucę okiem na jej zrozpaczoną twarzWięcej oKapuczinko[…]

Panna cotta

Panna cotta

Ostatnio koleżanka narobiła mi smaku, więc zrobiłam deser – pannę cottę. Miałam ją podać z musem malinowym. Wstawiłam foremki do lodówki, by masa zastygła. Babcię oczywiście to bardzo zainteresowało, bo ona ciekawa wszystkiego. Kiedyś o mało co nie popróbowała soli do zmywarki. Wieczorem Babcia pyta oczywiście, co to jest to białe w foremkach. Wyjaśniam jejWięcej oPanna cotta[…]

Tak, żeby w pięty poszło

Tak, żeby w pięty poszło

I weszliśmy w kolejny rok. Znów licznik przeskoczył. Mam nadzieję, że wszyscy cali i zdrowi po hucznych zabawach. U nas wszystko w należytym porządku. Przywitaliśmy Nowy Rok w Gdyni. Była cudowna pogoda, idealna na spacer nad morzem. Mieliśmy swoje kanapki i termos z herbatą cytrynowo–imbirowo–malinową. Weszliśmy więc w Nowy Rok doskonale. Wcześniej zgodnie z tradycjąWięcej oTak, żeby w pięty poszło[…]