Kim jesteś?

Kim jesteś?

Melduję, że wróciłam. Przyjechałam do domu cała fizycznie, ale zdruzgotana psychicznie. Niestety z mamą coraz gorzej. Jest jak mała dziewczynka. Śmieje się i cieszy, gdy dostanie kawałek arbuza albo lody. Tuli się cały czas. To chyba najprzyjemniejsza część tego chorowania. Jednak gdy wieczorami pytała, kim jestem, bolało. Jak cholera. Cierpliwie tłumaczyłam, że jej córką. WtedyWięcej oKim jesteś?[…]

Moja mama dziewczynka

Moja mama dziewczynka

Kiedy człowiek ma kilkanaście lat, wydaje mu się, że jest nieśmiertelny, a jego rodzice to „staruszkowie”, którzy na niczym się nie znają. Oczywiście jako kilkulatki jesteśmy z reguły wpatrzeni w nich niczym w bogów, dopiero w nastoletnim czasie burzy i naporu przechodzimy na złą stronę mocy i trochę się buntujemy przeciwko naszym „wapniakom”. Zapominamy, żeWięcej oMoja mama dziewczynka[…]

Jak obuchem w głowę

Jak obuchem w głowę

Premiera już za trzy dni! Jednak warto wiedzieć, że „Na dnie duszy” już jest! Ja co prawda jeszcze nie widziałam, ale powieść przed niedzielą powędrowała do księgarń. Empik już wysyła, Aros również. Mam nadzieję, że do mnie dzisiaj książki też dotrą, więc w środę będzie konkurs. Musi być, taka tradycja. A ja przy okazji muszęWięcej oJak obuchem w głowę[…]

Nowy Rok

Nowy Rok

Kochani! Dziękuję za e-maile, wiadomości, listy, za adresy, nazwiska i konkretne wskazówki. Siła internetu jest jednak niezwykła. Nie spodziewałam się, że tak dużo osób do mnie napisze. Od jutra będę działać, bo wiem od czego zacząć. Jesteście wielcy! Kłaniam się Wam pięknie. A w Nowym Roku życzę Wam wszystkiego, co sobie wymarzycie. Realizujcie swoje plany.Więcej oNowy Rok[…]