Pamiętajmy o słabszych

Pamiętajmy o słabszych

Dzisiaj bardzo krótko, bo kiedy to czytacie, jestem w Warszawie. Do stolicy wpadłam na chwilę, właśnie dzisiaj. A o godz. 10.51 będzie mnie można zobaczyć w “Pytaniu na Śniadanie”. Zaproszenie do TVP2 dostałam z okazji dzisiejszego święta. Obchodzimy właśnie Światowy Dzień Choroby Alzheimera. Rok temu mniej więcej o tej porze miała miejsce premiera “Listów doWięcej oPamiętajmy o słabszych[…]

Radź sobie sam

Radź sobie sam

Zastanawiała mnie ostatnio jedna rzecz. Na FB czytałam post zrozpaczonej opiekunki osoby chorej na Alzheimera. To była chyba żona chorego mężczyzny. Zresztą nieistotne. Ważne jest to, że była jedyną opiekunką. Nie miała innej rodziny, a szykowała się do poważnej operacji i pobytu w szpitalu. Zastanawiała się, co ma zrobić z chorym. Jeżeli chodzi o ośrodkiWięcej oRadź sobie sam[…]

Sprawa załatwiona

Sprawa załatwiona

Znów kilka dni mi wypadło, ale było pracowicie. Udało się nam załatwić kolejną ważną sprawę. Mieliśmy sprawę o ubezwłasnowolnienie mamy. Wyrok jest, teraz czekamy na uprawomocnienie i jeszcze w sądzie (ale teraz już rejonowym) opiekun prawny, czyli mój tata, będzie musiał złożyć przyrzeczenie. Ja będę kuratorem. Taka rola życiowa do spełnienia. Kiedyś już pisałam, jakWięcej oSprawa załatwiona[…]

Przedstawienie trwa

Przedstawienie trwa

U nas oczywiście przedstawienie trwa i trzeba przyznać, że robi się coraz ciekawiej. Babcia rozmawia z telewizorem, bo jest pewna, że ją widzą ci z ekranu. Ostatnio pytała biskupa, czy jej też dziękuje i kiedy będzie msza w Ostródzie. Podobno jej odpowiedział, więc jest potwierdzenie, że ją słyszał i widział. Za to ja wczoraj usłyszałamWięcej oPrzedstawienie trwa[…]

Jadę na dyżur

Jadę na dyżur

Dzisiaj dzień dyżuru u mamy. Zawsze mam stres, kiedy jadę się nią opiekować, bo mama praktycznie już nie mówi. Rzadko kiedy zdarzy się jej wypowiedzieć jakieś słowo i jakimś trafem zazwyczaj jest to “dupa”. Nie można więc zrozumieć, co chce. Najgorsze jednak jest to, że nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych, a kiedy zaprowadzi się ją doWięcej oJadę na dyżur[…]

Dobry dzień pełnym zdaniem

Dobry dzień pełnym zdaniem

Udało się przetrwać święta, więc teraz jeszcze tylko kilka (?) tygodni do końca kwarantanny. Drobiażdżek (ironia  będąca wynikiem kryzysu cierpliwości). Dla mnie najlepszy sposób, by nie myśleć o tym, co na zewnątrz, to pisanie. Wtedy jestem niczym demiurg, tworzę własne światy, na nich się skupiam i realnego świata nie ma. Inaczej chyba bym zwariowała. AWięcej oDobry dzień pełnym zdaniem[…]

Takie rzeczy…

Takie rzeczy…

Znów milczenie przez ostatnie dni. Nie miałam siły. Mama wyszła ze szpitala z panem P. Oprócz więc Alzheimera mamy Parkinsona. Niestety widać, jak mama znika. Komunikacja na poziomie zerowym, słabo chodzi. A ze szpitala wyszła wychudzona i zabiedzona. Teraz chyba próbuje nadrobić, bo ma apetyt. Wszystko jej smakuje. Aż miło popatrzeć, jak zajada zupki iWięcej oTakie rzeczy…[…]

Trudne sprawy

Trudne sprawy

Pytacie często, co u seniorki. Donoszę więc, że bez zmian. Ostatnio dowiedziałam się, że gotuję wstrętne obiady, a potem obserwowałam, jak seniorka wciąga dokładkę. Wcześniej twierdziła, że przez moje obiady umiera w nocy. Namawiałam ją, by wstawiła sobie rosół i zrobiła go tak, jak lubi. Przygotowanie zupy to jednak mniejszy wysiłek niż wynoszenie śmieci iWięcej oTrudne sprawy[…]

Dzienna opieka? Polecam!

Dzienna opieka? Polecam!

Koniecznie muszę dodać jeszcze jeden post o mamie. Często jestem pytana o ośrodek dziennej opieki, do którego mój tata codziennie zawozi mamę. Ostatnio młoda dziewczyna zapytała mnie na spotkaniu, czy warto właśnie tam zawozić chorego, bo jej rodzina stawia opór. Powiem tak… Na początku, kiedy to rozważaliśmy, ani ja, ani mój tata nie umieliśmy podjąćWięcej oDzienna opieka? Polecam![…]