Telewizja nas podgląda

Telewizja nas podgląda

Niestety chyba u mojej babci zaczyna się demencja. Strach więc pomyśleć o tym, co nas czeka. Póki co bywa śmiesznie, bo seniorka zadaje nam sporo ciekawych pytań. – Czy ja, kiedy oglądam telewizję, to oni mnie widzą? Bo ja nie wiem, czy mogę się przebierać, kiedy mam włączony telewizor. – Nie, nie widzą cię. MożeszWięcej oTelewizja nas podgląda[…]

Plucie jadem

Plucie jadem

Właśnie przeczytałam artykuł, w którym lekarze wypowiadali się, jak są traktowani przez sąsiadów. Smutne to, bo niedawno wszyscy oklaskiwaliśmy pracowników służby zdrowia. A teraz boimy się, że roznoszą zarazę, każemy wynosić się z bloków, nie chcemy, by jechali z nami tym samym autobusem itp. Przyznam, że mnie to zszokowało. Kim my jesteśmy? Mam wrażenie, żeWięcej oPlucie jadem[…]

Dobry dzień pełnym zdaniem

Dobry dzień pełnym zdaniem

Udało się przetrwać święta, więc teraz jeszcze tylko kilka (?) tygodni do końca kwarantanny. Drobiażdżek (ironia  będąca wynikiem kryzysu cierpliwości). Dla mnie najlepszy sposób, by nie myśleć o tym, co na zewnątrz, to pisanie. Wtedy jestem niczym demiurg, tworzę własne światy, na nich się skupiam i realnego świata nie ma. Inaczej chyba bym zwariowała. AWięcej oDobry dzień pełnym zdaniem[…]

Takie rzeczy…

Takie rzeczy…

Znów milczenie przez ostatnie dni. Nie miałam siły. Mama wyszła ze szpitala z panem P. Oprócz więc Alzheimera mamy Parkinsona. Niestety widać, jak mama znika. Komunikacja na poziomie zerowym, słabo chodzi. A ze szpitala wyszła wychudzona i zabiedzona. Teraz chyba próbuje nadrobić, bo ma apetyt. Wszystko jej smakuje. Aż miło popatrzeć, jak zajada zupki iWięcej oTakie rzeczy…[…]

Trudna sytuacja

Trudna sytuacja

Kochani! Będzie kilka dni przerwy. Mama we wtorek trafiła do szpitala z podejrzeniem udaru. Trudny czas dla nas i niestety nie mam głowy do niczego. Trzymajcie kciuki, by wszystko jakoś się ułożyło. To, że nie będzie dobrze, wszyscy wiemy, ale niech chociaż będzie tak, żebyśmy dali radę to dźwignąć. Nie możemy mamy odwiedzać ze względuWięcej oTrudna sytuacja[…]

Załamka

Załamka

Nie wiem, jak to jest, ale weekendy działają na mnie przygnębiająco. Z jednej strony chcę wierzyć, że to wszystko zaraz się skończy, z drugiej, mam wrażenie, że końca nie będzie. Jak zobaczyłam młodych ludzi raczących się jakąś używką z wielkiej szklanej lufy, podających sobie ją z ręki do ręki i z ust do ust, toWięcej oZałamka[…]

Żelazny szop pracz w akcji

Żelazny szop pracz w akcji

Pisałam kiedyś o tym, jak babcia wyszorowała nam emaliowany czajnik. Nie było nas w domu, a seniorka zabrała się za swoje porządki i kiedy wróciliśmy, czajnik świecił się jak psu… wiadomo co. Oniemiałam, gdy zobaczyłam, że jest srebrny i wypucowany. No, ale zaraz trzeba było kupić nowy, bo od tego szorowania przeciekał na spawach. BabciaWięcej oŻelazny szop pracz w akcji[…]

Contra spem spero

Contra spem spero

Boję się. Boję się wirusa, boję się, że po tym wszystkim możemy wylądować na bruku. Strach mnie sparaliżował. Bo jeżeli państwo nie pomoże przedsiębiorcom, to czarna doopa. Czarniejsza może być tylko w koronie. Dopadła mnie niemoc w każdym zakątku mojego życia. Zero motywacji, zero energii. Tak było w weekend. Ale dzisiaj się obudziłam i nieWięcej oContra spem spero[…]

Kwarantanna trwa

Kwarantanna trwa

Siedzę sobie na kwarantannie i w zasadzie mój dzień nie odbiega od tego zwyczajnego. Sławek jeździ do pracy, póki jeszcze można. Trochę obawiamy się tego, co będzie dalej, bo jeżeli dwie osoby mają działalność gospodarczą, to kiepska sprawa, szczególnie dzisiaj, gdy nie można normalnie zarabiać. No… ale trzeba szukać pozytywów. Siedzę więc i piszę. AWięcej oKwarantanna trwa[…]