Nagroda

Dziś radość. W zasadzie trwa od wczoraj, kiedy przeczytałam e-maila, że mój tekst „Na co godzi się kobieta w imię miłości” został nagrodzony. Konkurs organizowali Onet i Wydawnictwo „Znak”. Nagrodą była książka o żonie Dickensa „Dziewczyna w niebieskiej sukience”. Cieszę się, bo książkę chciałam przeczytać. Jakiś czas temu w telewizji, chyba TVN, mówiono o niej i mnie zaciekawiła. To, że Dickens nie był dobrym człowiekiem oczywiście wiedziałam. Oglądałam kiedyś na Discovery film biograficzny o tym pisarzu. Pamiętam, że zszokowało mnie jego życie, bo kiedy się czyta książki Dickensa bardzo trudno uwierzyć, że znęcał się nad żoną. Gdybyśmy mieli tworzyć obraz autora na podstawie jego utworów, musiałby to być niesamowicie wrażliwy i dobry człowiek, który nie zgadzał się na zło świata. Jednak okazuje się, że pozory mylą. Chętnie przeczytam „Dziewczynę w niebieskiej sukience”. O swoich wrażeniach na pewno opowiem. Już nie mogę się doczekać, kiedy kurier zapuka do moich drzwi. Mały sukces, ale cieszy. I to jak!!!

Z tej okazji mam zamiar dziś mojej rodzince przygotować coś pysznego. Mam w planie filety z kurczaka nadziewane szpinakiem. Będzie też deser. Na razie jeszcze coś tam rodzi mi się w głowie, ale musi być lekki, owocowy. Jak wyszło, opowiem jutro, wrzucę też zdjęcia.

A propos mojej diety. Dziś zaczynam jeść. Co prawda plan był taki, żeby wytrzymać do jutra, ale coś słabo się już czuję, trzeba w końcu uruchomić zdrowy rozsądek. Dzień zaczęłam od owsianki na wodzie. Będzie bardzo delikatnie i tak jak pisałam wcześniej, pięć posiłków dziennie. Zobaczymy, jak na to wszystko zareaguje moja waga. Liczę na jej wyrozumiałość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *