Jak to podczas zakupów bywa..

Ostatnio Jajo opowiadało mi o swoich przygodach podczas zakupów. W tamtym roku wynajmowało mieszkanie w bloku, przy którym była Biedronka. Teraz mieszka przy Lidlu. Oczywiście cieszyło się, bo zawsze taniej można zrobić zakupy. Radość jednak trwała krótko. Okazało się, że promocje potrafią dobić studenta, który ciągle jest w biegu, a nie robi wielkich zakupów, tylko wpada do sklepu wyłącznie po coś konkretnego. Nie ma czasu na włóczenie się pomiędzy regałami.

Stoi więc Jajo cierpliwie w ogonku. W koszyku tylko dwie butelki: jedna z wodą, druga z sokiem. Przy kasie ktoś, kto przyszedł zwrócić buty, które wcześniej kupił pewnie na promocji. Panie za Jajem z koszykami wyładowanymi zniczami, bo teraz ten towar ze zniżką. Kobiety jednak mniej cierpliwe, bo cały czas komentują sytuację, jakby były sprawozdawcami sklepowymi.

– “Kupujo” najpierw po taniości, a potem “oddajo” – komentuje jedna kobietka, a druga oczywiście potwierdza i ubolewa nad zwyczajami zakupowymi rodaków.

– “Pakujo” w te kosze, jakby na rok zakupy robili. Nic umiaru te ludziska nie “majo”.

Wreszcie zauważają Jajo stojące przed nimi z dwiema butelczynami i nie wytrzymują.

– Po wodę i sok to mogła pani iść gdzie indziej, a nie kolejkę robić.

– Hm… – Jajo odwraca się i ze stoickim spokojem pyta. – A jakie zakupy można tu robić? Bo ani dużych, ani małych, więc się zastanawiam…

No i to była woda na młyn. Okazało się, że młodzi ludzie to tylko pyskować potrafią. A jakie  przemądrzałe się zrobiło to pokolenie, a jakie chamskie! Nie dość, że miejsce w kolejce zajmują, powietrze zużywają, na dłuższe czekanie poczciwych ludzi narażają, to jeszcze śmią być złośliwe.

30 thoughts on “Jak to podczas zakupów bywa..”

  1. Jajo młode to jeszcze nie wie, że w głębokim poważaniu trzeba mieć to co usłyszy się w biedronce. Ja ten sklep lubię, za promocje także, no i mam blisko. Ostatnio fajne T-shirty męskie upolowałam tam, pani przy kasie trzy razy tłumaczyła, że jeśli je zwrócę to naklejki na świerzaki muszę oddać. Potządne T-shirty po 15 zł/szt – jakbym mężowi mogłabym tego odmowić i zwrócić dobsklepu, naklejki dostaje jeden z chrześniaków, namiętny zbieracz… Pani w kasie ok, ale z czym misi się stykać na co dzień, że tak usilnie tłumaczy zasady promocji.
    Innym razem wpadliśmy wieczorem późnym do biedronki, nasze młodsze dziecie marudziło i podsypiało w sklepowym wózku, na następny dzień mieliśmy dość intensywny plan, więc wszyscy musieliśmy to przetrwać. Pofeszła do mnie jakaś “życzliwa” i zwyzywała, że dziecko na ręcę powinnam wziąć, przytulić i co ze mnie za matka… No właśnie co za matka? W bardzo widocznej ciąży już byłam. Mężu pilnował wózka i dzieci, ja mogłam zakupy powybierać z wolnymi rękami i głową przez chwilę. Ale naraził dziecko na dyskomfort! Znudzenie! A nie wymawiając się ciążą powinnam to młodsze wziąć na ręce, starsze na barana, żeby żadne z dzieci nie czuło się odrzucone.
    Na szczęście biedronka nie jest jakimś bardzo opiniotwórczym środowiskiem, więc odpowiedziałam kobiecie jak “Karyna Grażynie” (jeśli wiesz o czym mówię) 😉 i olałam.

    1. Jak “Karyna Grażynie” to nie wiem, nie kojarzę nawet o co chodzi i już się zaniepokoiłam, że mam braki. 🙂 🙂 Hi, hi. Mogę się jednak domyślić, w jakim to było tonie.
      A takie pańcie zwracające wszystkim uwagę są najlepsze. Mają misję do spełnienia. 🙂 😉

  2. No jak Jajo miało czelność zużywać powietrze w sklepie?! I jeszcze byc takie młode i ładne? I nic Jaja nie boli? A panie sterane życiem z pretensjami że nikt ich nie rozumie…
    W lidlu ostatnio nie byłam ale w biedronce kobitka chciała mnie przepuścic bo miałam tylko 3 rzeczy a ona koszyk z “górką”….

  3. Oj, sa mili ludzie.U mnie nie do pomyslenia jest zeby sie ktos w ten sposob odezwal.Kolejka stoi spokojnie , nikt nie komentuje niczyich zakupow.I chocby duzo ludzi do kas czekalo, kolejka nigdy nie jest za dlugo, bo otwiera sie nastepna kasa , jesli za duzo ludzi czeka.
    No i kasjerzy pracuja duzo szybciej niz w Polsce( pare miesiecy temu stamtad wrocilam i dziwilam sie jak w Tesco pani kasjerka sobie powolutku zakupy skanowala).Odwyklam juz dawno od tego wszystkiego.

  4. Ja zwykle w Lidlu raz w tygodniu robię naprawdę duże zakupy, bo dla dwóch rodzin. Kiedy więc zaczynam wyjmować z prawie pełnego koszyka towary na taśmę, ludzie za mną rezygnują i zmykają do innej kolejki ;-). Zawsze jednak patrzę, czy z mną nie stoi ktoś, kto ma dwie bułki i jogurt czy paczkę pieluch, albo czy nie ma mamy z jakimś mniej cierpliwym maluchem. Czasem trzeba trochę wyrozumiałości.

  5. Oj w tych sklepach to jakaś maasakra jest. Znaczy ludzie się zachowują jak kretyni, panie z opowieści Jaja sporykam bardzo często u nas…

      1. Ostatnio mega kolejka, kasjerka idzie i mówi, że otwiera kasę nr 1. Młoda moja mówi – Mamo chodź idziemy. Zatrzymałam ją wiedząc co się będzie działo. Ludzie mało sklepu i siebie nawzajem nie przestawili, żeby jak najszybciej do kasy dotrzeć….

  6. Ach, ta dzisiejsza młodzież… dokładnie taka sama jak 20 lat temu. Co więcej, swojego czasu czytałam powieść, której fabuła rozgrywała się mniej więcej wtedy, kiedy ja przyszłam na świat i “ta dzisiejsza młodzież” wówczas też taka była. Czyli tak naprawdę to “ta dzisiejsza młodzież” zawsze jest taka sama.

    1. Mnie też to zawsze śmieszy. Od pokoleń powtarza się jak mantrę “ta dzisiejsza młodzież”. A ta młodzież przez wieki nie chce się zmienić. 😉 🙂

  7. Zastanawialam sie skad sie takie podejscie do innych u starszych pan bierze.To jest od zawsze, przeciez juz Boy-Zelenski pisal o kobietach typu”babozwierza kanapowego” ktory “siedzi na kanapie i ma za zle”.
    To chyba stad, ze takie panie nie bardzo maja czym wypelnic sobie zycia, brak im zajecia , zainteresowan.Siedza godzinami w oknie,obserwuja sasiadow , wszystko wiedza i wszystko “maja za zle”A gdyby tak zajely sie pomoca innym? Jest tyle mozliwosci dzialania na zasadzie wolontariatu, tyle dobrego moglyby zrobic .Wiele moich znajomych tu, gdzie zyje ,pracuje jako wolontariusze.Mysle, ze w Polsce trzeba rozreklamowac taki sposob na zycie starszych osob,chociaz chyba juz sie cos rusza,niektore moje kolezanki w kraju takze zaczynaja taka prace.
    Przepraszam za komentarz troche nie na temat i pozdrawiam.

    1. Na temat bardzo, bo też mam wrażenie, że czasami to z nudów i z braku zainteresowań, bo człowiek, który ma pasje, na pewno nie jest sfrustrowany. A pasje przecież można mieć w każdym wieku. 🙂

    2. Bardzo na temat – jest przeciez tyle miejsc gdzie starsi ludzie mogą byc potrzebni, tylko trzeba chciec. I korzyść jest dla obu stron!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *