Jest! Jest! Jest!

Dzisiaj wreszcie mogę się Wam pochwalić leniusiołkami, już nie takimi uszytymi, ale książką, która już za chwilę trafi w moje ręce.

„Leniusiołki” to bajka dla dzieci w wieku 6-9 lat (mniej więcej). Powstała dzięki Joannie – bohaterce trylogii kociewskiej. Pamiętacie? Joanna pisała bajki dla fundacji, pomagała dzieciakom w hospicjum. I gdy już się to wszystko zalęgło w mojej głowie, trzeba było dać słowom upust. Dzięki temu postawię piękną (piękniejszej nie mogłam sobie wymarzyć) kropkę nad historią kociewską. Cały mój dochód ze sprzedaży książeczki trafi bowiem do dzieciaków z Oddziału św. Mikołaja w Szczecinie, a dokładnie do Stowarzyszenia Rodziców Dzieci Chorych na Białaczkę i Inne Choroby Nowotworowe w Szczecinie (zaliczka przekazana). Jak wiecie w tym mieście zostało część mojego serducha, więc wybór uzasadniony. Kiedyś zresztą o tym pisałam, bo potrzebne były pieniądze na remont oddziału.

Już mogę zaprezentować Wam okładkę! Premiera książki przewidziana była na 10-13 listopada podczas Śląskich Targów Książki w Katowicach. Może jednak nastąpić lekkie obsunięcie terminu i wtedy w grę wejdą Targi Książki w Rzeszowie 25-26 listopada. Wiadomo, czym szybciej, tym lepiej, ale jeżeli będzie to później, płakać nie będę. Cieszę się tak bardzo, że serce wali mi jak oszalałe. To ważne wydarzenie, ważna pozycja w moim dorobku, bo spełnienie pragnienia bohaterki, której wiele zawdzięczam. Dzięki Joannie stałam się pisarką. Tak chyba mogę napisać, choć palce drżą przed wystukaniem na klawiaturze tak dumnie brzmiącego słowa.

Co tu dłużej pisać? Jestem po prostu szczęśliwa, że udało się to moje małe przedsięwzięcie! Mam nadzieję, że dzieciakom się spodoba.

okladka_leniusiolki

26 myśli na “Jest! Jest! Jest!”

  1. Wspaniała inicjatywa. Moje wielkie uznanie. okładka piękna, zachęca do kupienia książki. Mam nadzieję, że cały nakład rozejdzie się “na pniu”. Tego życzę, wraz z dalszymi równie ciekawymi inspiracjami pisarskimi. Pozdrawiam.

  2. Gratuluję !! Podoba mi się wesoła ,kolorowa okładka. Twój wpis -taki szczęśliwy ,że się emocje udzielają.Cieszę się z Tobą.Super !!!

  3. Znakomicie! Jestem cała poruszona taką niespodzianką. Gratuluję, gratuluję!
    Leniusiołki wyglądają interesująco. ale widać również i pracusie.
    Pozdrawiam

  4. Fantastyczna wiadomość 🙂 gratulacje.
    To niesamowite, jak ta część Twojej książki zaczęła żyć własnym życiem 🙂
    Okładka świetna, bardzo kolorowa, radosna.
    Czy obraz leniusiołków powstał tak jak to było w książce ? wymyśliłaś je i “jakiś ” Jaromir 🙂 narysował je z Twojej wyobraźni ?

    1. Wymyśliłam je sama, ot tak się nagle pojawiły, a potem pan ilustrator a’la Jaromir zrobił rysunki, co prawda pewnie w mojej głowie wyglądały ciut inaczej, powinny być bardziej puszyste, ale na rysunkach to źle wyglądało. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *