Nutuś się zagubił

Doskonale wiecie, jaka u nas sytuacja z Babcią.

Wczoraj dostała opiernicz od pielęgniarki, że histeryzuje i ma się brać w garść. Babcia wpadła na pomysł, że będzie chodzić dopiero, kiedy ręka się jej zrośnie (lekarka kazała jej zostać w łóżku tylko jeden dzień). Dostało się jej od kobietki, która spadła mi normalnie z nieba. Seniorka tego samego dnia o kuli doszła do łazienki i z powrotem (z moją asekuracją). Okazuje się, że można. A już pampersik na dupkę wciągnęła, by się nie wysilać.

Jajo doleciało szczęśliwie za ocean. W domu jakby następuje stabilizacja. Jeszcze tylko Nutuś nie bardzo rozumie sytuację i się denerwuje.

Pisałam kiedyś, że pokój Babci to dla Nutusia miejsce, w którym nie chce postawić swojej łapy. Kiedyś był tam mój gabinet, więc wówczas razem z kotem tam pracowaliśmy. Odkąd mieszka w nim Babcia, Nutuś nie przekracza progu. Jakby nagle wyrosła tam szklana ściana. Zresztą nasza seniorka dla kota jest jakby na marginesie jego stada. Służyła mu tylko do otwierania drzwi tarasowych. Wtedy dochodził do progu jej pokoju i miauczał. A że Babcia nie słyszy, to zawsze nam potem opowiada, że kot przychodzi do niej i rusza gębą.

Teraz, kiedy spędzam w pokoju Babci więcej czasu, Nutuś nie bardzo to ogarnia. Przecież pracujemy już w innym pokoju!

Z reguły kiedy jestem u Babci, Nutuś siedzi w przedpokoju, z metr od drzwi i miauczy. Zawodzi strasznie. Mam wrażenie, że woła: „Wyłaź! Wyłaź! Zabezpieczam tyły, ale zaraz zasnę, więc sprężaj ruchy!”.

Interesuje się też bardzo, kiedy myję Babcię. Zawsze bacznie obserwuje, co się dzieje. Dobrze, że jeszcze nie podpowiada, by z prawej albo z lewej umyć dokładniej.

23 thoughts on “Nutuś się zagubił”

  1. O pielęgniarkach i lekarzach często mówi się, że są bezduszni, a w wielu przypadkach (nie mówię, że zawsze, bo różni są ludzie) to poprostu jedyna metoda na pacjenta. Krótko, treściwie, sama prawda między oczy. Oczywiście inaczej jest jak ktoś jest bardzo pokiereszowany czy też trzeba przekazać trudną wiadomość, ale kiedy w grę wchodzi to, że bez aktywności i współpracy pacjenta sam pogorszy swój stan, to trzeba ostro i stanowczo. To mu życie ratuje.
    Kot zagubiony, a może w sytuacjach z Babcią wszyscy trochę się gubią… To nie jest jak na filmach, w tych szczęśliwych serialowych rodzinach, kto dorosły to to rozumie. Dużo siły i zdrowia dla Babuni jak najszybciej.

  2. Dobrze, że Jajo bezpieczne – czekamy na następne hamerykańskie przygody…
    Hi, hi pielęgniarka z prawdziwego zdarzenia wie co mówi, bardzo czesto niestety zdarza się, że starszy pacjent jak sie położy to już nie wstanie i resztę życia spędzi na leżąco a rodzina bedzie miała bardzo poważne problemy z kręgosłupem o nerwach nie wspomnę. Poza tym Babcia z tych ruchliwych więc zdecydowanie na dobre jej to wyjdzie.
    Nam też bo będziesz miała więcej czasu żeby pisać!
    Nutuś zagubiony redaktor, też sie martwi, że nie piszesz i jako szef daje temu wyraz! A toalete Babci obserwuje bo może potrzebujesz do nowej książki i on musi wiedzieć co zostawić a co usunąć z druku – redaktor to nie byle kto!

  3. Znajoma zgubiła kota.Na drugi dzień wiedział o tym “caly Facebook” i lokalna gazeta na trzeci dzień sąsiad go usłyszał zamkniętego w garażu.Uwielbiam koty za to ich chodzenie własnymi drogami.

  4. … tego się nie robi kotu 🙂 Nasze futra pomagają w myciu , najczęściej myje czaszkę naszego pierworodnego kiedy on zalega w fotelu

  5. Za kotami nigdy szczególnie nie przepadałam, bo zwykle natykałam się na “drapaki”. Podrapał mnie kiedyś jeden taki. A pech chciał, że akurat trafił w zgięcie łokciowe… Przyznam, wyglądało to jak ślad po strzykawce, mama przez jakiś czas bacznie mnie obserwowała 😀

    1. Mnie też kiedyś koty przerażały, miałam złe doświadczenia, bo na stancji był strasznie agresywny kot, ale Nutuś to Nutuś, samo imię wskazuje na to, że tylko przytulać. Jeszcze nikogo nie drapnął ani nie pogryzł. 🙂

      1. Nutuś jest śliczny i wygląda na grzecznego kociaka! Takiego to bym mogła nawet mieć i przytulać 🙂 Ale długo by to nie trwało… Mąż by mnie wygonił z domu razem z nim 😀

  6. Najczęściej taka osoba obca, jak pielęgniarka dla babci, szybciej postawi kogoś do pionu, jest to niezbędne, bo z rodziną jest za dużo roztkliwiania się 🙂

    PS wystarszyłam sie, że Nutuś faktycznie zaginął 🙂

    1. No tak, ale pech chciał, że dzisiaj trzasnęło babci biodro, o 5 rano wzywałam pogotowie. Zatrzymali ją w szpitalu. 🙁

  7. Hmm… Kiedyś chciałem mieć kota. To znaczy w zasadzie cały czas chciał bym mieć kota, no ale… dwa podstawowe “ale” właśnie są. Po pierwsze, moja alergia całkowicie eliminuje tego typu futrzaki w domu, a po drugie, patrząc na to, jakie są koty, to po prostu kocur by mnie w nocy zamordował bez litości, gdybym tylko zasnął – z zemsty nad tym, co bym mu robił za dnia… Więc na razie jest chomik Panda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *