Problemy okładkowe!

Wróciłam. Będę miała sporo do opowiadania, ale najpierw pilna sprawa. Pisałam kiedyś, że 1 czerwca ma się ukazać wznowienie „Żółtej tabletki”. I w związku z tym jest pewien kłopot – okładka. Wydawca podpowiedział, by rzucić hasło na blogu i zebrać opinie na temat propozycji pani grafik.

Ci, którzy czytali, wiedzą, że to zbiór humoresek. Dominuje w nich groteska, absurd i purnonsens. Póki co, mamy dwie okładki. Przyznam, że mnie się podobają, ale dostałam sporo wiadomości na priv na temat jednej z nich. Celowo nie będę pisać której, żeby niczego nie sugerować. Na pewno jest tak, że są osoby, którym się nie podoba żadna, ale są też tacy, którzy uważają, że jedna (albo druga) jest odpowiednia i nadaje się idealnie. Mamy więc zagwozdkę, którą wybrać. A może powinna powstać zupełnie inna? Wtedy jaka?

To pierwsza z okładek, która budzi tak dużo emocji, więc sami rozumiecie, mamy niezłą zagwozdkę.

Jeżeli mogę Was prosić, przyjrzyjcie się okładkom i wyraźcie swoje zdanie. Która okładka Wam się podoba lub nie i dlaczego? A może macie pomysł na zupełnie inną? Dwie osoby za najciekawsze wypowiedzi nagrodzę dowolnie wybraną swoją książką lub audiobookiem. Zależy mi na konstruktywnej krytyce. Jeżeli Wam się nie podobają, to dlaczego? Może należy usunąć tylko jakiś element, poprawić go lub dodać nowy? Myślę, że wiecie o co chodzi i pomożecie. Będę bardzo wdzięczna. Dla mojego wydawcy to też ważne informacje. Umówmy się, że dyskutujemy do wtorku – do 18. 04. 2017 r.

Z góry serdecznie dziękuję.

A to okładki:

9788365684202_Żółta tabletka plus        Żółta tabletka_szkiceDziękuję Wam za pomoc i życzę spokojnych, rodzinnych Świąt z odrobiną słońca!

69 myśli na “Problemy okładkowe!”

  1. Wybacz Aniu, ale dla mnie one obie są jakieś przeładowane i sprawiają wrażenie ciężkich. Jednak, jeśli z tych dwu miałabym wskazać jedną, to ta ze skrzydłami i wąsatym trupkiem.Ta druga, nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z plakatami z gatunku “kobiety na traktory”. Trzecia opcja jest kuszącym rozwiązaniem – chociaż trudno mi wskazać jakieś rozwiązanie, gdyż jako minimalistka to najchętniej wskazałabym okładkę w jednym kolorze, z samym napisem tytułu i przywołaniem autora. Tytuł dużymi literami (dużą czcionką), autor małymi (mała czcionka) – ciemne tło (ciemny brąz, taka ciemna czekolada) i żółty napis. Do tego ewentualnie jakiś może kontur tylko w tle za tytułem cienką linią narysowany w kolorze kremowym lub blado zielonym.

    Dodam jeszcze, że pierwotna okładka bardzo mi się podobała. Zdecydowanie bardziej niż obie powyższe.

    1. No właśnie jest problem z tą okładką. Tamta faktycznie była charakterystyczna. Teraz trudno znaleźć inną. Przyznam, że ja też lubię takie minimalistyczne. Dziękuję za bardzo rzeczową opinię. 🙂

  2. Mnie się żadna nie podoba. Pierwsza jest infantylna, jakby to była książka dla dzieci. Gdybym z nich musiała wybrać, to pewnie byłaby ta z wąsem. Coś może w niej jest, może ciekawsza stylistyka. Trudno powiedzieć. Ale ta z samochodem mi się zdecydowanie nie podoba.
    Nie wiem, czy pomogłam. 🙂

  3. Podoba mi się tytuł, a w tytule kosa, trafione!
    Do kosy kościotrup jak ulał.
    A może niech kościotrupek toczy tabletke~koło.. zamiast siedzieć w autku?
    Choć w autku też mu do twarzy…
    Wybieram 1

  4. Wiesz, mnie podoba się ta druga – kapeluszowa, jakoś bardziej przyciąga wzrok i wydaje mi się, że gdybym zobaczyła te dwie książki razem na półce, to kupiłabym jednak tą. Chyba jest bardziej intrygująca, ta pierwsze kojarzy mi się trochę z… wypadkiem drogowym… Ta druga z wielością intryg, czarnym humorem itd, poza tym ( wiem, że tak nie będzie) ale gdyby – ta druga nadaje się na twardą, ta pierwsza jest jakaś taka… ktoś juz powiedział, plakatowa?

  5. W pierwszej okładce zmienialabym napis na bardziej drukowany.Bez kosy oczywiscie.Niebo mogłoby byc szare lub grafitowe, wtedy żółty samochod odznaczalby sie bardziej.
    Druga okladka podoba mi sie bardziej niz pierwsza.Jest przejrzysta i daje do myslenia.Zmienilabym tylko wąsy…w ogole bym je usunęła, w zamian umieszczajac ironiczny usmieszek kosciotrupka.
    Ma byc przeciez smiesznie.
    Mam nadzieje ze choc troche pomoglam.Pozdrawiam

  6. Dzień dobry! Na pierwszy rzut oka bardziej spodobała mi się pierwsza, druga jest trochę przeładowana. Ale po zastanowieniu (i przeczytaniu komentarzy) to jednak druga z modyfikacjami – usunęłabym skrzydełka i dodała trochę więcej żółtego. No i na żadnej z okładek nie pojawia się tytułowa tabletka – może np. zastąpić jedną z liter taką tabletką (np. O w słowie opowiadania)? Pozdrawiam i powodzenia:)

  7. Sama nie wiem, która mi się bardziej podoba.
    Może zamiast pisać PLUS, można dać tam obraz żółtej tabletki z tzw. krzyżykiem? Dwa w jednym, tabletka i plus 😉 A może za bardzo wydumane i mało czytelne?

  8. Zdecydowanie bardziej podoba mi się druga okładka. Pierwsza przede wszystkim wydaje mi się słaba graficznie, trochę nieprofesjonalna (jeśli może tak powiedzieć osoba, która z grafiką nie ma nic wspólnego i zaginęłaby w akcji, gdyby musiała coś zaprojektować ;-)). Druga ma lepszą “kreskę”, dobrze się prezentuje i jest według mnie zabawna.

  9. Hejka! Nie są to moje kolory, ale pasują do książki zapewne. Więc teraz podaję moje przemyślenia: 2. okładka, ALE: jednolite żółte tło, bez cieni, w kształcie koła, a nie owalu (jaja). Niewątpliwie zlikwidowałabym skrzydełka. Nie ukrywam też, że kościotrupek lepiej wyglądałby z półprofilu.

  10. Pierwsza okładka:
    Na plus kosa
    Na minus czcionki. Każda linijka inny rodzaj czcionki to wprowadza nieporządek. Na plus kolor kosy i czapki – powtórzenia dają wrażenie estetyczności.
    Druga okładka za bardzo przeładowana. Jakoś te skrzydła nie leżą… Choć tutaj czcionki estetyczne i porządek 😉

  11. Ten kościotrup w aucie mi nie pasuje. Za to na drugą bym na pewno zwróciła uwagę. Jest zabawna i dość prosta. Fajne kolory, wszystko dobrz dobrane. Jedyne co ewentualnie bym zmieniła to skrzydła. Wydaja się być w innym stylu niż reszta… Ale nawet z tymi skrzydłami jest stanowczo lepsza!

  12. Na początek życzę Wesołych Świąt Wielkianocnych !
    Szczerze mówiąć obydwie okładki niespecjalnie przypadły mi do gustu. Pierwsza ( z autkiem) raczej zupełnie odpada.
    Myślę, że przydała by się ikładka utrzymana w klimacie naprawdę ładnych okladek pozostałych twouch książek, taka aby pasowała do nich, a przez to lepiej kojarzyła by się z autorką.
    Rozumiem, że Żółta tabletka ma inny charakter niż pozostałe książki i warto to na okładce zasygnalizować, ale “klimat” kojarzy się z autorem i też warto go zachować
    Pozdrawiam

    1. Tutaj raczej trudno zachować klimat z poprzednich książek, bo to zupełnie inna książka. A zdjęcie raczej do tych humoresek nie pasuje.
      Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  13. Pierwsza mi się w ogóle nie podoba. Jest dziwna. Druga może faktycznie przeładowana, trochę mi przypomina westernową stylistykę. Wydaje mi się, że żadna z tych okładek nie przyciągnęłaby mojej uwagi. 🙁

  14. Cześć
    Moje zdanie jest takie:
    Pierwsza okładka jest lekka, obiecuje zabrać nas w podróż i przygodę – no i ta kosa w literach tytułu bardzo fajna plus kościotrup jakże sympatyczny. Dla mnie to estetyka komiksu, który nie jest stylem dziecięcym.
    Okładka druga wydaje się ciężka, bardzo dużo szczegółów, które trudno zauważyć i powiązać na pierwszy rzut oka, ale gdybym musiała ją ratować to przede wszystkim usunęłabym te czarne narożniki.
    Reasumując: dla mnie wygrywa jedynka 🙂
    Pozdrawiam i życzę wszystkim Wesołych Świąt
    PS. To wielka przyjemność czytać Twojego bloga, tak zaczynam ranki trzy dni w tygodniu,pozdrowienia Iwona

  15. Trudny wybór. I w jednej, i w drugiej jest coś, co się ze sobą gryzie.

    Pierwsza jest bardziej dosadna, trochę w stylu lat 80., początku 90., kojarzy mi się z książeczkami z dowcipami, z tanimi kryminałami, pismami w stylu “Detektyw”. Jest na pewno groteskowa, ale zdaje mi się, że trochę nieadekwatna do literatury, którą proponujesz. Bardziej jednak w stronę kampu, niż kiczu, mimo wszystko (tak, to zdecydowanie plus ;).

    Druga jest trochę bardziej “gustowna”, zdecydowanie nowocześniejsza i, moim zdaniem, bardziej pasuje do zbioru humoresek, czarnego humoru, absurdu. Coś jak pan śmierć z filmu Joe Black 🙂

    Jeśli miałabym wybierać, to zdecydowanie postawiłabym na tę drugą, rezygnując jedynie z czarnych rogów, a zamieniając je na czarny ukośny pas w którymś z nich, raczej na dole, aby nie przekreślał nazwiska autorki.

    Pozdrawiam,
    Ewa

  16. siedłam ja i , kurcze noooo, obie są git, więc siedliśmy z męzusiem i patrzymy, ja mówię obie i nie wiem, nie wybiorę i mężuś też ……hmmmmm czacha kapelusz rewela ale i to auto i zółte,,,,żołta tabletka -pierwsza okładka, masz dwa głosy na nią 😀

    pozdrawiamy życząc Wam wesołych, zdrowych i obfitujących w jaja i w zające i w wodę Świąt Wielkanocnych 😀
    Buziole 😀

  17. A ja myślałam, że ta pierwsza okładka to żart, bo opublikowałaś ją w Prima Aprillis. 🙂 Niestety, mnie się nie podoba żadna z okładek. Pierwsza wygląda, jakby grafik płakał, gdy ją robił. Bardzo nieudolnie zrobiona, choć kościotrup wydaje się fajny (nie pasuje). Druga lepsza, ale przeładowana. To już zresztą napisano w komentarzach. Kapelusz, okulary, wąsy… za dużo tego, a jeszcze rogi okładki, cienie. Już ktoś pisał, lepszy jest minimalizm. Tutaj na bogato, tylko po co?

  18. Pierwsza okładka , pomysł dobry z samochodem , tylko ta trupia czaszka . Jeszcze tą kosę , zamiast litery Ł można uznać jako żart . Jednak już trupia czaszka to raczej czarny humor . Może lepiej już diabeł za kierownicom chcący przejechać anioła ? Pomyśl o jakimś aniołku 🙂 Druga okładka , dużo i nic . Melonik , skrzydełka , trupia czaszka , wąsy i okulary . Może gościu który ma rogi diabełka i podniesiony melonik w ręku ? Kiedyś były takie naklejki na samochód ,gentleman jezdni . Może coś w tym stylu 🙂 Pozdrawiam .

    1. Dziękuję. Ja kompletnie nie mam wizji plastycznej, ale mam nadzieję, że dla pani grafik te komentarze będą przydatne. Dziękuję serdecznie. 🙂

  19. Głosuję na pierwszą, czyli żółtą. Na tę drugą nie zwróciłabym w księgarni uwagi, a poza tym wygląda groźnie i nie zapowiada dobrej zabawy przy czytaniu. Nawet jeśli będzie to czarny humor. A tak w ogóle to poprosiłabym graficzkę (graficzki) o trzecia propozycję. Pozdrawiam.
    Komentarzy wcześniejszych nie czytałam, więc pewnie powielam wcześniejsze uwagi, Jeśli tak, to byłby to wskaźnik ich trafności

  20. To daj znać nastepnym razem na Futrzatym albo przez Messengera 🙂 Dla mnie to tylko ,5 godziny a bedzie mi bardzo miło zobaczyc się z Toba. Pozdrawiamy z Futrzatym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *