Kocham Łódź

Wróciłam. Teraz chwila przerwy w wyjazdach. Było cudnie. Łódź mnie totalnie zaskoczyła. Było bardzo, bardzo sympatycznie! Przyszło sporo osób. I przyszedł nawet jeden Chomiczek! Kojarzycie Chomikową (blogerkę, której link do bloga można u mnie znaleźć po prawej stronie wśród ulubionych)? Przyszła! Była! Pogadałyśmy chwilkę! Ponadto spotkanie autorskie prowadziła Wioleta z bloga Subiektywnie o Książkach. Wioleta towarzyszy mojemu pisaniu od samego początku. To było dla mnie niezwykłe wydarzenie móc ją poznać. Oczywiście było sporo innych osób, nawet z Warszawy przyjechały! Uściskałam Agnieszki, Ewę, Ilonkę, Bożenkę, Natalię… i wszystkich innych, których imion nie jestem w stanie wymienić. I była czteroletnia dziewczynka Julka. Przyszła z mamą, która kupiła Julce na pamiątkę wszystkie trzy części trylogii, by miała, gdy dorośnie. Poważnie porozmawiałyśmy sobie z Julką.

− Kim byś chciała być, kiedy dorośniesz? – spytałam.

− Julką – odparła.

− I bardzo dobrze – zaśmiałam się. – Ja też chcę pozostać Anią.

Mama zrobiła Julce zdjęcia ze mną. Dziewczynka była niezwykle pogodna, cały czas się uśmiechała, choć też trochę się krępowała. Bo przecież jakaś obca, rozczochrana kobieta ją zagadywała.

− Moja lalka też ma takie włosy – powiedziała, wskazując na moją łepetynę.

− A lubisz tę lalkę?

− Tak.

Mam więc nadzieję, że będzie mnie kojarzyć ze swoją lalą i zapamięta ten dzień jako przyjemny.

Przyznam, że takie spotkania z czytelnikami ładują mnie taką energią, że potem nie mogę sobie tych emocji poukładać w głowie i trudno mi spać. W dodatku otrzymuję dużą dawkę motywacji do pracy, bo wiem, że warto.

I oczywiście kilka fotek:

empikłodź empikłódź1empikłódź2empikłódź5empikłódź4

20 thoughts on “Kocham Łódź”

  1. Gratulacje!!! Rozumiem, że baterie naładowane i wena tworcza jest! Julka mądra dziewczynka wie, że najważniejsze to zawsze pozostac sobą – dorosli mogą sie od niej uczyc.

  2. Mogę sobie tylko wyobrazic jak cudowne są spotkania z czytelnikami, bo wiem jak lubię się spotykać z innymi blogerkami! Sama teraz wzięłam się za organizację takiego spotkania 🙂 A to szukanie sponsorów…..

    1. Podglądam właśnie to Twoje wydarzenie w Kórniku (dobrze kojarzę?). Do Kórnika to Kurze wypadałoby pojechać. Hi, hi. 🙂

  3. A ja trochę tak z innej beczki, w sumie z tej samej bo o spotkanie autorskie chodzi. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie w Ostródzie. Ja zestresowana siedzę, wchodzisz z Mężem i mówisz: “To jest Antyterrorystka, jesteśmy bezpieczni” cały stres uleciał a ja pokochałam Cię od pierwszego wejrzenia, wypowiedzi itp 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *