Babcia mnie chwali! Cud!

Premiera trzeciej części trylogii kociewskiej zbliża się wielkimi krokami. To już 15 marca. Tego dnia odbędzie się spotkanie autorskie w Empiku w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku (o godz. 18.00). Serdecznie zapraszam, jeżeli macie blisko. A 28.02 będę w bibliotekach: w Suchaniu (16.30) i w Choszcznie (19.30).

Z tego względu, że książka już niedługo, moja Babcia postanowiła przypomnieć sobie dwie poprzednie części. I jestem pod wrażeniem, bo Babcia z reguły jest oszczędna w komplementy, a tym razem zasypuje mnie nimi bez opamiętania (i martwię się, czy nie jest chora). Podejrzewam, że wpływ na to ma książka, która ostatnio się jej nie spodobała, bo autorka prowadziła równolegle kilka historii i „nic się nie trzymało kupy”. W dodatku bohaterka krytycznie wypowiadała się na temat „nieapetycznego” ciała męża. To przerosło Babcię, bo jak tak można o MĘŻU?! W dodatku osobistym!

– Wiesz, dobra jesteś – mówi do mnie Babcia podczas śniadania. – Naprawdę. U ciebie to wszystko się kupy trzyma. Podoba mi się.

Jednak po chwili Babcia kręci się nerwowo na krześle i dopytuje:

– Ale ty to wszystko zmyślasz, tak? Nie znasz żadnego Arturka? – upewnia się. – A tego Jaromira to też nie znasz?

– Nie, Babciu, nie znam żadnego z tych facetów. Są zmyśleni.

– No to dobrze, bo Sławek to raczej by się wkurzył, jakby wiedział, że ty tak z kwiatka na kwiatek. Chociaż ten Arturek to fajny… A szkoda mi też tych sierot…

– Jakich sierot? – dziwię się. – To są chore dzieci, ale nie sieroty – mówię.

– No, ale takie sieroty. I ty też w tej książce to taka sierota jesteś.

– Ja?

– Ta Joanna to przecież ty, nie?

– Nie, Babciu, ona jest zmyślona.

– Dobra, dobra, przecież wiem, że to ty. Pomyliłaś tylko jedno, bo ja z drabiny spadłam u ciotki Agnieszki, a nie Zosi.

No, i tak mniej więcej wygląda dyskusja z babcią o książkach. Ale trzeba jej przyznać, że cztery dni jej zajęło łyknięcie dwóch części. Nie może się doczekać trzeciej. Kiedy oddawała mi książki, to zauważyłam, że założyła na nie gumki recepturki, żeby okładki się nie odginały. Potem dodała, że „książki trzeba szanować, bo pięknie to napisałaś”.

Mamy więc ostatnio jakiś czas dobroci dla mnie.

39 myśli na “Babcia mnie chwali! Cud!”

  1. No, no pochwala od Babci!!! Doczekalas sie! No i bylo przeciez przyznanie racji w ziemniaczanej sprawie – czyzby sie Babci charakter zmieniał? I żeby byla jasnosc – kochamy Babcie!!!!

  2. Ale parsknęłam śmiechem z rana. No widzisz, musisz przyłożyć się do dokumentacji i sprawdzać fakty. Czyli cioci też nie zmyśliłaś skoro spadła z tej drabiny u Agnieszki? 😉 Uwielbiam twoją babcię. Bardzo czekam na premierę i postaram się przyjechać 🙂

  3. WOW!!!! Cztery dni??? pogratulować! Ja czytam dłużej :))))
    Twoje ksiązki lubię, ale nie ukrywam, że wolę teksty na blogu :))))) Buziaczki! Niestety do Gdańska mam kawałek, ale może znów na targach się spotkamy? 🙂

  4. Tak Babcie są niesamowite, a jaką pamięć mają. Moja czasami opowiada o wydarzeniach z mojego dzieciństwa czy lat szkolnych… Ona pamięta a ja nie i wtedy szczęka mi opada i pytam tak było? Okres zimowy to dla mojej Babci okres snu zimowego, a wiosna, lato jesień czas odrodzenia, wtedy wsiada na rower i hejka do lasu na jagody, grzyby i co tam jeszcze znajdzie… w tym roku kończy 83 lata 🙂 chyba wezmę urlop w domu i na targi przyjadę 🙂 pozdrawiam 🙂

    1. O! Jeszcze na rowerze jeździ? Świetna babcia! Moja z dzieciństwa mi najbardziej wypomina/przypomina, że ją ugryzłam od razu, jak mi wyrósł ząb. I dziadka nie ugryzłam (do niego się cieszyłam), ale ją. 🙂 Nie chce mi tego zapomnieć. 😉

      1. Tak jeździ 🙂 ale zimą na kolana narzeka, i chodzi o lasce a jak robi się ciepło to wtedy nic nie boli.. no normalnie cud! a jak prawnuki przyjeżdżają to od kuchni nie odchodzi… kotleciki, naleśniki co dusza prawnuka zapragnie i jeszcze najmłodszego na rękach ponosi… cuda 😉

    1. Chciałam napisać, że też żałuję, ale w sumie dla mnie ta odległość jest w sam raz. Szkoda jednak, że dla Ciebie daleko. 🙁

  5. Aniu wspaniale, wspaniale! Pracowita jesteś i plodna bardzo. Cały czas Cię podziwiamy, nie tylko babcia. Ale jak własna babcia doceni, to cudownie 🙂
    Czas Cię goni to tu, to tam no u jeszcze pisanie, spotkania…
    A co tam u córci, mam nadzieję, że wszystko w porządku?
    Pozdrawiam i gratuluję i życzę kolejnych sukcesów. Jesteś wielka

    1. Serdecznie dziękuję. 🙂 A ja zawsze mam wyrzuty, że się lenię. 🙂
      Córcia już za tydzień wraca, więc odliczam dni. Wszystko u niej w porządku. 🙂

  6. Całkiem zasłużone słowa babci – ma całkowitą rację – bo książki są świetne 🙂 Czekam teraz na 15 marca i już mi smutno że to będzie ostatnia część o Joannie. Ale mam nadzieję że jeszcze dużo Twoich książek powstanie, liczę na to 🙂

    1. Właśnie wczoraj ruszyła przedsprzedaż “Już nie uciekam” na Empik.com. 🙂 🙂 Jest dobra cena, więc polecam.
      I serdecznie dziękuuuuję. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *