Kilka spraw

Oj, dzieje się, dzieje…

Ale po kolei. Dzisiaj najważniejszą sprawą jest Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Chorych na Białaczkę i Inne Choroby Nowotworowe w Szczecinie. Ja wiem, że co człowiek włączy komputer i wejdzie w internet, to wszędzie ktoś potrzebuje kasy na leczenie. Sama dostaję przynajmniej raz w tygodniu prośby o wpłaty lub darmowe egzemplarze na aukcje charytatywne. Niestety musiałam się nauczyć odmawiać, bo inaczej przyszłoby iść na żebry. Nie da się wszystkim pomóc i trzeba sobie z tego zdać sprawę.

Pisałam jakiś czas temu, że honorarium z mojej bajki pójdzie dla maluchów chorych na białaczkę. Szperałam w necie długo, zanim podjęłam decyzję, komu dokładnie je przekażę. I wreszcie dostałam zaliczkę za bajkę, więc mogłam wypełnić swoje postanowienie. Wczoraj zrobiłam przelew na szczecińskie stowarzyszenie. Poszło. Porozmawiałam też z przesympatycznym człowiekiem z tej organizacji (jednym z rodziców) i wiem, że w tym roku zbierają pieniądze na remont Oddziału św. Mikołaja. Potrzeby są duże, wiadomo. Wiadomo też, że fajnie by było, żeby pieniądze skapnęły z „góry”, ale pewnie się nie da. Niestety są takie rzeczy, które się nie dają.

Nie będę Was oczywiście namawiać, przekonywać i molestować, ale jeżeli ktoś ma właśnie chęć podzielić się odrobiną zaskórniaków, bo dostał właśnie premię, kupił lakier do paznokci w promocyjnej cenie albo narosły mu kosmiczne odsetki od jakiejś lokaty, to pewnie się tam dzieciaki w Szczecinie ucieszą z każdego grosika.

Tu macie namiary:

mikołaj

A teraz druga ważna rzecz. Dzisiaj jest Dzień Chłopaka. Przyznaję bez bicia, że gdyby nie Ula Brzydula to zapomniałabym na śmierć. Zapomniałam, bo oczywiście jak człowiek zrobi coś dobrego, co miał dawno w planach, to lata po domu jak dziecięcy balonik, odbijając się leniwie od ścian i zapomina o bożym świecie.

Chłopaki kochane! Najlepszego! Uściski, buziaki i moc pozytywnej energii Wam posyłam z mojej strony monitora.

Aha, i ostatnia rzecz. Z oczywistych względów postu w poniedziałek nie będzie. Strajkuję. Mężowi zapowiedziałam, że strajk ogłaszam. Nutuś przyjął to na klatę, Mężuś chyba też. Jak Janda odwołuje spektakl, to ja opuszczam jeden post. W środę wracam.

 

0 myśli na “Kilka spraw”

  1. My w lecie byliśmy na dziecięcym oddziale w Rabce i wszyscy nas straszyli, że tam będą straszne warunki, a okazało się, że szpital w pełni odnowiony, komfortowo, jak w hotelu! Nie wiem, skąd były na to środki, ale dobrze, że były. Mam nadzieję, że i w tym przypadku się uda!

    1. Mam nadzieję, że się uda. Ten oddział powstał właśnie dzięki pieniądzom zebranym przez to Stowarzyszenie. Pan Robert, z którym rozmawiałam, organizuje też taką znaną akcję Mikołaje na motorach, nie wiem, czy widziałaś. Robi to ku pamięci swojego dziecka. To niezwykle wzruszające.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *