Jak lubicie? Z góry czy z dołu?

Ostatnia dyskusja o knedlach okazała się bardzo pouczająca. Przeniosła się nawet z powrotem na nasz stół, bo podczas niedzielnego obiadu rozmawialiśmy na ten temat z moimi teściami.  Są więc już teraz knedle ze śmietaną albo z masełkiem i bułką tartą. Wcześniej na taką alternatywę bym nie wpadła. Teraz czuję się wyedukowana. Idziemy dzisiaj więc dalej. Nie ma lekko. Dzisiaj kolejny kurzo-domowy problem natury egzystencjalnej. Pytanie „jak żyć?” związane będzie z papierem.

O co chodzi? A mianowicie o to, w którą stronę rozwijać powinno się rolkę papieru. Z góry czy z dołu?

Wieszam ręcznik papierowy w kuchni lub taśmę szczęścia w łazience. I jak? Zawsze końcówką zwisającą od góry (od zewnątrz). Za jakiś czas patrzę, a ktoś przekręcił rolkę, tak aby papier wyłaził od dołu. Wrrrr! Odwracam więc po swojemu. A ten ktoś uparcie robi to samo. Czas więc przeprowadzić w domu dochodzenie. Robię przesłuchanie członków rodziny. Na pierwszy ogień idzie Jajo, bo jeżeli chodzi o takie szczegóły, to Jajo w naszym domu przoduje.

– Zobacz – pokazuję – wieszam tak rolkę, żeby końcówka zwisała z góry, a ktoś mi to przekłada. A przecież papier zawsze musi iść z góry!

– Nie! – protestuje Jajo. – Z dołu, bo wtedy widać jak zwisa.

Wchodzi mąż. Z niewyraźną miną słucha, o czym dyskutujemy, więc mu wyjaśniam, choć podejrzewam, że to jemu akurat jest obojętne i zaraz popuka się w łepetynę.

– Jajo ma rację – odzywa się zadowolony. – Zawsze musi iść z dołu.

– Jak to? – dziwię się. – A jak macie w hotelach? Z góry! A tam się znają! I jeszcze dzióbki piękne robią.

Nie dają się jednak przekonać. Przy okazji wychodzi na jaw, że oboje przekładali te rolki! Ożeż! Że Jajo to robi, to mogłam się domyślić, ale że Mężuś również?

Wyciągam więc potężne działo w tej dyskusji i rozmawiam z moją koleżanką, licząc na to, że poprze mnie w tak istotnej kwestii (na szczęście nie decydującej o życiu i śmierci, bo inaczej trup ścieliłby się gęsto).

– Ja lubię od dołu – mówi. – Ale w hotelach jest od góry, więc jakoś to zaakceptowałam, bo można ładny dzióbek ułożyć. Ale zdecydowanie od dołu lepiej, kiedy papier zwisa.

W domu sprawdzam dla pewności. Wieszam tak i tak. Przeprowadzam eksperyment behawioralny. Nie! Kurza twarz! Z góry musi zwisać. I teraz już przepadłam. Za każdym razem. Za każdym! Sprawdzam, jak wisi w kuchni czy w łazience, bo musi być od góry.

A jak u Was? Ma to znaczenie? Czy raczej wszystko jedno z której strony się rozwija? I przepraszam, jeżeli nigdy się nad tym nie zastanawialiście, bo od teraz prawdopodobnie będziecie to robić już za każdym razem, kiedy zobaczycie rolkę papieru.

Kliknij i zobacz więcej!

PS  Sprawdziłam w necie, że nie tylko ja zainteresowałam się tym zagadnieniem, choć ja na zbadanie tego zjawiska nie wydałam ani grosza. Podobno Amerykanie przeznaczyli na to badanie 100 tysięcy dolarów! Okazuje się, że 75% ludzi wiesza, by papier odwijał się od góry (z zewnątrz). Choć wydaje mi się, biorąc pod uwagę moją rodzinę, że w naszym kraju wyniki mogą być odwrócone. 😆

60 myśli na “Jak lubicie? Z góry czy z dołu?”

      1. hahahaha, no też, też …D: powiem więcej, łatwiej jest zapisać złotą myśl jak dorwie 😀 :P, choć z czasem 🙂 okazuje się być do dupy 😀 😛
        hahahahahahhaaha

  1. Zdecydowanie z góry – wygodniej używać ale spotkałam sie już z maniakalnym przekładaniem…. Jakoś mi sie lżej na duszy zrobiło że nie tylko ja…

    1. A to też prawda, choć u nas raczej mamy nad tym kontrolę, ale pamiętam czasy, kiedy był na wagę złota i do głowy by mi nie przyszło wtedy, żeby się zastanawiać, jak wisi. 🙂 🙂

    1. U mnie tez papier nie wisi, bo nie ma na czym. Generalnie ja wolę od dołu. Jest jeszcze trzecia opcja – istnieją wałki pionowe – taki mam w kuchni na ręcznik papierowy. Owszem tu też może być problem – od prawej czy od lewej 😉
      Drzewiej bywały kryte wałki opakowania na papier toaletowy, to mnie było widać czy górą czy dołem idzie… i komu to przeszkadzało?

  2. no oczywiście, że jedynym rozsądnym układem jest OD GÓRY! Mam tego farta, że Młodemu jest dokładnie wszystko jedno jeśli idzie o to jak założony jest papier w ubikacji.

    To jeśli chodzi o papier w łazience… nawet te wieszaczki na papier, jak mają klapkę, to po to, żeby od góry go rozwijać, wszystkie pojemniki rolkowe i wszelkie też zakładają rozwijanie go od góry – więc od góry jest właściwie. Od dołu się nie liczy, no i można sobie paznokcie połamać (jeśli ktoś ma długie), o ścianę i inne rzeczy kiedy tak zwisa smętnie od dołu.

    Co do kuchni, to rozwiązaniem pośrednim się posługuję. U mnie papier stoi na stojaku, na takim patyku nadziany i tu nie ma od góry, czy od dołu, bo jest z boku…

  3. Z góry !!
    A w temacie papieru –pamiętam czasy gdy nigdzie go nie mozna bylo kupić i jadąc np na obóz trzeba było zabierac rolki do plecaka ?

    1. Wtedy to chyba wszędzie się go zabierało, o ile było się szczęśliwym jego posiadaczem. 🙂 Do szpitala, w podróż, do szkoły… 🙂

    2. … między prawdą, a plecakiem, to jeszcze do niedawna sama miałam ten nawyk, i jeszcze chwilkę temu Młodemu do plecaka pakowałam rolkę lub dwie… choć przecież jest wszędzie obecnie dostępny… no a On mi na to, że mu życie uratowałam… 😉 jak się im w niedziele z wieczora w dzikiej głuszy zapas skończył … czyli, że i dziś czasem warto w plecak jakąś rolkę wrzucić.

      1. Moja mama tak jakiś czas temu tatę wyprawiła tak do szpitala. Też potem się okazało, że te rolki papieru były na wagę złota, bo pożyczał innym pacjentom. 🙂

  4. Problem wagi okołodupnej jak widzę. Ma się rozwijać od góry, a nie czochrać po kaflach, ścianie czy innym czymś. Poza tym tak jest łatwiej złapać. Walory praktyczno-higieniczne przede wszystkim. Jak rodzina nie przestanie przekładać zawsze możesz zagrozić, że potniesz archiwalną Trybunę Ludu i nabijesz na takiego gwoździa wystającego z deski jak to w siermiężnych czasach bywało 🙂

  5. Kiedyś wieszałam od góry, bo wtedy ładnie widać wzorek, ale okazało się to mało praktyczne. Papier urywa się w nieodpowiednich miejscach, za szybko, bo rolka się nie kręci. Przyciśnięty do ściany (he, he) lepiej się odwija.

  6. hah, to dopiero. rzeczywiście w hotelach przyjęło się, że zwisa “od góry”. natomiast mnie to “zwisa” ;). papier toaletowy leży sobie poukładany w estetyczny stosik na półeczce z zasięgu ręki więc ten dylemat jest mi absolutnie obcy. ale, gdybym kiedyś pokusiła o umocowanie uchwytu na rzeczony papier, to z pewnościa rozwijałby się “od góry” 😉

  7. Tak, są różne sposoby wieszania papieru toaletowego.Mnie jednak najbardziej zaskoczył ten w Busku Zdroju na dworcu autobusowym.Otóż w toalecie dla osób niepełnosprawnych ten oto papier powieszony jest poza zasięgiem ręki siedzącego na tymże kibelku. Obok kibelka jest barierka oczywiście, a ten oto papier daleko poza barierką (poręczą).Toż nawet bardzo sprawna osoba nie dojdzie tam, do tegoż papiru z majtkami w kolanach, chyba że ma własną torbiszcze wyposażone we własny papier.I tutaj podeprę (nie podetrę) się fotografią z tegoż miejsca, jeśli się nic w tj sprawie nie zmieni!

  8. U mnie wisi od góry 😉 I chyba tak właśnie częściej chociaż nigdy nad tym się nie zastanawiałam. Ale to że amerykańscy naukowcy wydali na zbadanie tego niezłą kasę to wcale się nie dziwię 😉

  9. Z góry , estetyczniej 🙂 Cztery dni temu , oglądałem filmik polaka z Kanady, który wybrał się na wczasy do Kuby . Pierwsze co zrobił to zajumał rolkę papieru z toalety w holu 🙂 Nagrał to , twierdząc że jak był 4 lata wcześniej to był problem w pokoju i musiał się prosić obsługi . Jakie było jego zdziwienie gdy w swoim pokoju zastał 2 rolki 🙂 Generalnie na Kubie widać poprawę , mają już płaskie telewizory , ale prąd znika w ciągu dnia dalej 🙂

    1. Na Kubie nie byłam, więc nie wiem, jak jest, ale moja koleżanka Kasia, która tutaj komentuje niedawno było na Kubie, więc może się wypowie w tym temacie. 🙂 🙂

      1. Uprzedzani byliśmy żeby papier na Kubę wziasc bo tam prawie jak u nas za komuny, okazuje sie że jednak w hotelach papier jest ale już jak na mieście chcesz skorzystać to papier jest wydzielany lub go brak (na pomysł z gazeta nie wpadli ale może maja za dużo zdjeć przywódców i byłaby to profanacja grożąca konsekwencjami). Czyli faktycznie nie ważne czy z dołu czy z góry ważne żeby był!

  10. Ja wieszam od góry, żeby Młoda miała łatwiej przy korzystaniu z papieru- bliżej do złapania za papier ma, ale jak mój mąż powiesi to też od dołu, czego ja nie mogę przetrawić i zmieniam po swojemu 😉

  11. Pomijając osobiste preferencje, logiczne jest, że od góry 🙂 RACZEJ po to ewentualny motyw na papierze (obojętne, czy to ręczniki papierowe, czy papier toaletowy), żeby je było widać, a nie żeby dyndały przy ścianie prezentując nam “lewą stronę”;-) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *