Pan kotek jest chory

Dzisiaj znów o chorobach. Niestety. Teraz czas na Nutusia. Nasz kociak ma chore serduszko. W poniedziałek był u lekarza. Przez tydzień będzie dostawał zastrzyki, a potem przejdzie na tabletki. Oczywiście Nutuś jest obrażony. Jak można to robić kotu? Kłuć dupkę? Za co? Chodzi teraz takie sto nieszczęść i spogląda na nas spod byka. Nie ma żadnych skrupułów, żeby zająć nasze łóżko. Miziać teraz też trzeba na dwie ręce.

NutuśPo powrocie od weterynarza powiedziałam Babci, że Nutuś chory.

– Bo gówniarz leży na gołej posadzce, a to ciągnie po kościach! – zawołała. – Albo na trawie! A ziemia zimna.

– I chodzi boso! – podpowiadam

– No właśnie! – Babcia się zapędza. Dobrze, że za chwilę nie chwyta za szydełko, by mu kapcie zrobić.

– Babciu, ale koty przecież to zwierzaki, są przyzwyczajone do leżenia na ziemi.

– No tak, ale nie Nutuś! Nutuś jest inny niż wszystkie koty. Nie znam takiego, który łapą by pił mleko. On jest mądry!

– Mądre koty też chorują. Tylko go teraz nie dokarmiaj z litości – ostrzegam, bo przecież wszystkie babcie świata lubią dokarmiać, szczególnie wtedy gdy ktoś jest chory.

– Ja wiem – Babcia się nie poddaje i kombinuje dalej, bo przecież przyczynę choroby trzeba jasno określić. – Wy go tak miętolicie po tym brzuchu. Raz jedna, potem druga. Toć kto wytrzyma takie miętolenie?!

– On tak lubi – bronię się, jak mogę.

– Lubi. No to teraz niech go kłują po dupie, jak tak lubi – kwituje. Potem widzę, jak się do niego zbliża i coś mu na ucho gada. No, teraz to Nutuś już całkowicie będzie panował nad sytuacją w domu. Babcia przecież nie będzie krzyczeć na chorego kotka.

*

*

PS  A przy okazji jeszcze taka sympatyczna wiadomość. Alek Rogoziński (autor kryminałów na wesoło) poleca książki na wakacje. Jest i “To się da!”. KLIK

 

0 myśli na “Pan kotek jest chory”

  1. Ojej, widziałam właśnie to zdjęcie smutnego i przytulonego Nutusia! Bidulek 🙁 Ale ważne że już pod opieką, będzie dobrze! Zdrówka dla niego 🙂

  2. Biedny Nutuś. A Babcia wymiata – znaczy sie Nutus już może nie łapać myszy? Bo jest inny, mądry i wie że energię trzeba oszczędzać a jak jest głodny to wystarczy zaśpiewać pani nad pusta miska żeby zrozumiała kotka? Pozdrawiam pozytywnie zakręcona rodzinkę i trzymamy kciuki za Nutusia (niech sie gówniarz nie wygłupia z chorobami!)

    1. Oczywiście, że Nutuś nie musi już polować ani spać w stodole. Ha, ha 🙂 Babcia na początku mówiła na niego alfons, ale teraz to już jest “biedny kotek”. 🙂

      1. Ja tam nie wiem ale jakbym sie nie ustawiała do zdjęcia to chuda nie jestem a najlepsze było jak mi mąż powiedział wciągnij brzuch jak już wciągnęłam!!!

        1. Ha, ha 🙂 Ale tutaj jakoś to wyjątkowo wyszło, bo murek chyba mi dupsko schował, a Nutuś przykrył fałdki z przodu. 🙂 🙂

  3. Dużo zdrowia dla Nutusia. Natomiast jego minka naprawdę wiele mówi. Na chorego na serce kota trzeba uważać, przede wszystkim nie straszyć – zwłaszcza myszkami. Ciekawe te polecajki Alka Rogozińskiego – zwłaszcza “To się da!”. 🙂

  4. Nutuś to nie kot to członek rodziny!!!?
    Oj Kura, Kura!!
    PS. Chciałabym zamówić Twoją pierwszą książkę. Czy mogłabyś mi przesłać z dedykacją:)

    1. Pierwszą? Jeżeli chodzi o “Żółtą tabletkę” to niestety już jej nie mam i jest niedostępna, czasami pojawia się na Allegro, ale w cenie..hm dość wysokiej. Każdą inną mam, ale wtedy proszę o mejla w tej sprawie: anna.a72@wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *