Dziękuję za wzruszenie

Nie miała baba kłopotu, to zorganizowała konkurs. Przyznam, że pierwszy raz chyba tak się wzruszałam podczas czytania komentarzy. Ryczałam jak bóbr. Bardzo mnie wzruszyliście. BARDZO!

Oczywiście miałam ogromny dylemat, do kogo powinna trafić nagroda. Nie ma co liczyć na obiektywizm, bo każda historia była piękna, niepowtarzalna i łapiąca mnie za gardło. I z tą gulą w przełyku, zamglonymi oczyma, rozdygotanymi dłońmi próbowałam wybrać zwycięzcę wczorajszej zabawy. Gdybym miała taką możliwość, każdego obdzieliłabym książką.

Musiałam dokonać wyboru. Poprosiłam więc o pomoc Mężusia. Wszystkie komentarze mu się bardzo podobały, więc stanęliśmy naprawdę przed ogromnym dylematem. Zdecydował więc szczęśliwy traf. I nagroda – książka z zakładką – trafi do Demirji.

Postanowiłam jednak wyjątkowo dodać jeszcze jeden egzemplarz dla Marii, której los sprawił niespodziankę i na 20 rocznicę ślubu „zafundował” drugie maleństwo. Niech ma jeszcze jedną niespodziankę. 😛 (Proszę o adresy na priv).

Obiektywnie stwierdzam, że to jeden z najpiękniejszych konkursów, jaki udało mi się zorganizować. Piękne i wzruszające są Wasze wspomnienia. I nie ma znaczenia, czy się maluszka zobaczyło w chwili narodzin, czy już jako kilkuletniego brzdąca. Mama to mama. Proszę więc, o ile to możliwe, ucałować każdego Maluszka i Jużniemaluszka. Ech… Cudne (choć nie zawsze łatwe) jest życie mamy.

 

 

PS  I przy okazji: byłam wczoraj na przejażdżce rowerowej. Skorzystałam z Waszych rad pod jednym z postów i narwałam pokrzywy. Poparzyłam ręce, ale to pewnie dla zdrowia. Teraz będę sobie chlipać również dla zdrowotności.

pokrzywa

0 myśli na “Dziękuję za wzruszenie”

  1. Gratuluję zwycięzcom.

    Aniu, pokrzywę można też zamiast szpinaku.
    Ja od wczoraj mam serce, większe od kuli ziemskiej. I pomyśleć, że są magiczne słowa, które potrafią TAK zadziałać.
    Serdeczności. Ewa.

    1. Wow! To cieszę się, że serducho urosło. Na razie piję herbatkę z pokrzywy, ale muszę ją wypróbować do sałatek i koktajli. 🙂

  2. DZIEKUJE!!!!!!(skacze po pokoju jako ta waryjatka tak się cieszy, a Mlody, któren właśnie się obudził, nie rozumie o co tyle rabanu i, że tak przed śniadaniem… 😉 )

  3. Bardzo serdecznie gratuluję Demirji i Marii 🙂
    Tych wzruszeń przy czytaniu innych Mam i własnych wspomnień, nie odbierze nam nikt 🙂 Piękny konkurs 🙂
    Miłego dnia 🙂

    1. Piękny. Ja się naładowałam takim wzruszeniem, że aż nie umiem go wyrazić. Mam wrażenie, że przytuliłabym cały świat do serducha. 🙂

  4. Dziękuję serdecznie.Jestem wzruszona tym wyróźnieniem i bardzo się cieszę. To późnie macierzyństwo bardzo zmieniło życie naszej rodziny, ale radość i szczęście jakie przyniosło ciągle trwa. Pozdrawiam najserdeczniej i wszystkim Mamom źyczę zdrowych, radosnych dzieci.

    1. Pozdrawiam również. 🙂 🙂 Domyślam się, jakie zamieszanie wprowadziła córcia w życie. Wszystko pewnie wydawało sie już takie ułożone. 😉

  5. Dobrze, że narwałaś pokrzywy Aniu. Ja suszę jej sobie tyle, by wystarczyło na całą zimę. Dodaję do dzbanka odrobinę mięty i melisy z własnej hodowli. Napar ma wówczas przyjemniejszy smak. Dzięki tej herbatce mam zadziwiająco dobre wyniki morfologii. Pamiętaj, by nie robić za mocnej herbaty – łyżeczka suszu na kubek. Za mocna pokrzywa jest szkodliwa.

    1. Miętę i melisę mam w ogródku, więc żłopię. Pamiętam, że jak byłam w ciąży z moją córką, to nie mogłam nic pić, bo zaraz było mi niedobrze, “wchodziła” mi tylko pokrzywa. 🙂

Pozostaw odpowiedź ~anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *