Czy to już TEN czas?

Wczoraj pojechałam z Jajem do Gdańska. Przed wylotem do Stanów musiało udać się do swojego pana profesora od ucha, żeby w razie „w”, przeżyło. Odpukać. Tfu, tfu.

W wielkim mieście wielkie sprawy. Zawsze jakieś nowe doświadczenie. Ba! Nawet tramwajem sobie pojechałyśmy. I to dość daleko. Jak zwykle w głupawce, bo po godzinie z Jajem zawsze rechoczemy. Jednak jedno zdarzenie mi uśmiech z twarzy ściągnęło i do refleksji egzystencjalnej pobudziło. W dodatku niewesołej.

Wsiadamy do kolejnego tramwaju. W zasadzie wpadamy do niego z impetem, bo kiedy ujrzałyśmy go na horyzoncie, musiałyśmy ruchy zagęścić i przebiec kilkadziesiąt metrów. No, ale zdążyłyśmy.

Wpadamy do środka. Kasuję bilety. I nagle słyszę:

– Proszę, niech pani sobie usiądzie – mówi piękny dżentelmen na oko dwudziestoparoletni.  Ale piękny, mówię Wam. W pierwszej chwili oczywiście nie reaguję, a dopiero potem spostrzegam, że on to do mnie mówi. Konsternacja więc i wahanie.

– Nie, dziękuję, niech pan spokojnie siedzi. – I zaraz w mojej rozczochranej różne styki iskrzą. Bo jakże to? To JUŻ?! Że teraz to już miejsce mi będą ustępować? Że geriatria?

– Proszę usiąść, ja i tak się dzisiaj nasiedziałem – mówi z uśmiechem. I przyznaję, że pięknie się uśmiecha. Siadam więc i dziękuję młodzieńcowi, zanim rozwinie się w temacie i powie coś, czego nie chciałabym usłyszeć. Komentuję nawet, że jak już wstał, to usiądę, żeby nie było, że nadaremnie się fatygował. I znów piękny uśmiech pięknego pana. Jajo oczywiście też się uśmiecha. Z nas trojga mnie pewnie najmniej do śmiechu. Bo jak ustępują miejsca, a w ciąży nie jestem i nawet nie wyglądam, to jak nic, chodzi o TEN wiek, kiedy ustąpić miejsca trzeba.

Siedzę więc i główkuję. Bo jakże to? Tak szybko? Toż ja czuję się jak mesjasz, toż czterdzieści i cztery to piękny wiek, taki mickiewiczowski, romantyczny. I tak sobie siedzę z marsową miną, już bez uśmiechu, cały czas w mojej facjacie do jakichś iskrzeń dochodzi. W końcu stwierdzam, że pewnie ten dżentelmen jest tak szarmancki, że po prostu dojrzał we mnie kobietę i dlatego ustąpił. Nie, że geriatria. Nie! Wcale nie! I jadę sobie dalej przed siebie tramwajem numer sześć. Odpędzam od siebie wszelkie egzystencjalne refleksje, uśmiecham się jak głupi do sera. Ja – kobieta! Od razu lepiej!

0 myśli na “Czy to już TEN czas?”

  1. Niezależnie od wieku, kobieta w XXI wieku zawsze zastanawia się, czy aby nie dlatego mężczyzna ustąpił jej miejsca, że wygląda, ona – taka młoda, po prostu staro. A oni po prostu jeszcze ciagle bywaja dżentelmenami.

  2. Ha, ha ostatnio miałam ten sam problem, ale po przesiadce znów zostało mi ustąpione miejsce więc dylemat się pogłębił – uważam, że jednak mamy dobrze wychowaną młodzież i tego się będę trzymać wszystkimi pazurami!!!!

      1. Tym bardziej, że 20 lat temu jak byłam piękna i młoda jechałam tramwajem i na przystanku wsiadła mama z małym dzieckiem, które od razu się uśmiechnęło, wyciągnęło łapki i na cały tramwaj wrzasnęło radośnie “Babcia”!!!!
        Biedna mama nie wiedziała jak ma przepraszać!!!

  3. Kobietom! Puchu marny!

    🙂

    Uwielbiam Ciebie czytać. Niby sprawą banalna a tak świetnie przedstawiona..

  4. Haha, ja się tak czułam, gdy dwa lata temu podczas mojej obecności na konferencji na krakowskiej uczelni, studenci mówili do mnie “proszę pani” 😉

  5. Babom to zawsze zle. Jakbys tak byla zmeczona, to bys tylko patrzyla, czy gdzies jest wolne miejsce. A ze jakis dzentelmen miejsca ustapil, to od razu gadanie o starosci. Ech, te baby 😛 Zdecydowania wole facetow 😀

    1. Ha, ha 🙂 Tak myślałam, że wyjdę na marudną babę. 🙂 🙂 Przyjmuję to z pokorą, ale co zrobić, jaka taka pokręcona ma natura. 🙂

  6. Eee tam. Jajo chciał poderwać. A co może być lepszego od dżentelmena ustępującego miejsca swojej być może przypuszczalnie potencjalnej teściowej?! Miał szansę zarobić punkty u Was obu 🙂

  7. Po pierwsze-może ów młodzieniec ustępuje miejsca każdej kobiecie,niezależnie od wieku.
    Po drugie-może wie,że słynna już kura jesteś,i chciał się przylizać.
    Po trzecie-może wpadłaś mu w oko.
    Po czwarte-może w ten sposób chciał zarwać Jajo 🙂

  8. ogólnie to zupełnie nie rozumiem jak mogło przyjść do Twojej rozczochranej inne skojarzenia niż to Dżentelmeńskie ?!!! 🙂

    Chłopczyna dobrze z domu wychowany, a do tego jeszcze pewnie chciał i przed Jajem błysnąć, a Ty zaraz marsowe myśli wyciągasz z jakiegoś zakamarka Kudłatej. Nie może tak być. Pozytywy dostrzegaj, a negatywami – niech się inni martwią… no chyba, żeby akurat był czas na studium jakiegoś literackiego przypadku, to pozwalam, tak ten wyjątek jest do przyjęcia. Ten i li jedynie i ten, żaden inny już nie.

  9. To był prawdziwy dżentelmen, wymierający gatunek, okaz muzealny, a tacy ustępują miejsca pięknym kobietom. Pomyśl, że wyglądasz tak delikatnie, że nie chciał cię narażać na stanie w szarpiącym tramwaju. Pozytywne myślenie.

  10. I całe szczęście że tacy dżentelmeni, którzy ustępują miejsca kobiecie są! I to jeszcze przystojni! Oby takich więcej 😉

Pozostaw odpowiedź anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *