Efekty kręcenia

Zdrowy tryb życia jest teraz bardzo trendy. Nie jest tajemnicą, że pilnuję swojej wagi i walczę z pokusami. Ubyło mi już 10 kg, ale walczę jeszcze z pięcioma nadliczbowymi, które zaparły się i nijak nie chcą dać się pogonić w siną dal. Newralgiczne miejsce to brzuch. Pogłówkowałam więc, pogłówkowałam. I wpadłam na genialny pomysł, by kupić sobie hula-hoop. Tak też zrobiłam. Przecież dawno temu kręciło się kółkiem, więc teraz miało pójść sprawnie. Wybrałam takie z wypustkami, żeby rozmasować sadełko.

hulahop1Przyniosłam do domu, wołam do Jaja, że mamy koło, że można ćwiczyć, że moc jest z nami, że od jutra talia osy, że drżyjcie narody… Poniosło mnie trochę z emocji, bo w rozczochranej już widziałam efekty.

Poszłyśmy do ogrodu. Zakręciłam kołem i pooooszło. Bolało jak cholera, bo obijało się o żebra, ale zacisnęłam zęby i dawaj kręcę biodrami. Wołam jeszcze do Mężusia, żeby patrzył i podziwiał, jaką ma sprawną czterdziestkę. Potem koło wzięło Jajo. Machnęło nim wokół siebie i od razu skuliło się z bólu.

– Jeeezuuuu, jak to boli!

– No boli, boli, ale zaciskamy zęby i kręcimy.

Jajo podjęło kolejną próbę i znów zaczęło wołać do Absolutu o pomoc. (Jakieś słabe to pokolenie.)

Potem znów ja. Zaciskam zębiska i kręcę, i kręcę, i kręcę, bo widzę tę talię na horyzoncie. Po chwili wszyscy machnęli na mnie ręką i zniknęli gdzieś w domu. Tylko Nutuś wiernie czekał. Przyglądał się z ciekawością co robię i bił brawo ogonem (tzn. nerwowo nim machał).

Stwierdziłam też, że po pewnym czasie bólu nie czuć, skóra się przyzwyczaja. Pokręciłam więc kilka minut.

A dzisiaj rano wstaję z łóżka i zastanawiam się, co jest. Czyżby działo się w nocy coś, czego nie pamiętam? Człapię do łazienki. Poranna toaleta, potem obowiązkowe ważenie. Oczywiście bez piżamy, bo piżama waży zbyt dużo (tak jak ręcznik, gacie i inne części garderoby!!!). Wtedy patrzę w lustro i oczom nie wierzę. Siniaki! Po wczorajszym kręceniu boczki przybrały sinofioletowy kolor!

A rodzice zawsze powtarzali, by nie kręcić na boku. I proszę, efekt jest.

Ktoś jeszcze kręci?

0 myśli na “Efekty kręcenia”

  1. Ja nie kręcę-ale czytałam opinie i faktycznie siniaki są jak cholera.A przy moich skłonnościach do tworzenia się fioletowych placków-odpada.Od razu MOPS na głowie gwarantowany a biedny mężuś w kajdankach 🙂

    1. Ha, ha 🙂 Ja już dość ciekawie wyglądam, po walnęłam się kierownicą w udo, więc jest siniak wielkości dłoni, a do tego brzuch. Nic, tylko robić obdukcję. 😉 🙂

    2. faktycznie może się pojawić trochę siniaków, ale raz na jakiś czas warto 🙂 dodatkowo odchudzając się regularnie spożywałam posiłki i stosowałam afrykańskie mango, które kupiłam ze sklepu http://tabletkiodchudzajace.info i w efekcie po 4 miesięcznej kuracji pozbyłam się 22 kg bez efektu jojo 🙂

    3. Kurczę, też tak mam. Jak mnie raz w szpitalu wybadali, to wróciłam z fioletowym brzuchem i mężu chciał skarżyć szpital. Trzeba by to hula-hop bez wypustek 😉

    4. Hej, zgodzę się na początku są siniaki, ale dosłownie na początku ( za wcześnie wsypałam piasek jako obciążnik a nie umiałam jeszcze kręcić, więc moje nogi były strasznie poobijane ) ale efekt jest super, nie ma boczków! Ja staram się kręcić prawie codziennie ok 30 min, w międzyczasie oglądam film lub czytam książkę, nie znam nic bardziej leniwego na płaski brzuch 🙂

  2. Uważaj na biodra , bo sobie można stawy nadwyrężyć, a co do płaskiego brzuszzka to zapewniam Cię ,że chłopy wolą położyć głowę na poduszeczce z brzuszka niz na kostkach , ale moje słowa są i tak bez znaczenia, Wy wiecie lepiej

  3. Jeeeeeeeeesuuu…. Kobieto !! Toś se zafundowała rozrywki:) Na początek nie musisz się tak znęcać nad sobą:) Kup sobie na razie zwykłe kółeczko, możesz dla lepszego efektu wysypać piaskiem (tylko potem dobrze sklej chyba że lubisz mieć piaskownicę w pokoju) i se kręć 🙂 kręć … Po jakimś czasie jak tłuszczyk się przyzwyczai to możesz wrócić de wersji hardcorowej

  4. Aniu, powodzenia. Ja nawet nie kupuję koła, bo wiem, że będzie tylko zawadzać. Kiedyś kupiłam sobie skakankę i stwierdziłam, że żyrandole są za nisko, więc skakanka wylądowała na hasioku 😉 Zresztą wczoraj stwierdziliśmy, że przez 10 lat zagraciliśmy się po uszy.

  5. Ja kręcę:) Najczęściej 20 minut co parę dni. Najgorzej było nauczyć się kręcić w lewo;) Zwykłym kołem umiałam ale tym z wypustkami uczyłam się baaaardzo długo i miałam poobijane całe nogi.
    Ciało po jakimś czasie przyzwyczaja się i nie tworzą się siniaki. Ale i tak kręcę w pasie neopronowym, a na początku ubierałam jeszcze polar:D

      1. Efekty pojawiają się po około dwóch tygodniach regularnego kręcenia. Ale zobaczysz je na centymetrze głównie. Więc zmierz się teraz i za jakiś czas, żeby móc porównać.

  6. Dzień dobry Aniu, witam Cię w ten słoneczny poranek. Pamiętam, że jak byłam mała miała hula-hop, jak to dziecko, dla zabawy. Dla ćwiczeń nigdy nie kręciłam, bo mnie też ćwiczenia nie potrzebne 🙂 Jeżdżę konno i to wystarcza. Bardzo pozytywny Twój blog, piszesz z nutką ironii, dużym dystansem do siebie i świata, co bardzo mi się podoba 🙂 Będę przybywać, a tymczasem zachęcam do odwiedzenia mego małego bloga i proszę o poradę, gdyż ta dziś chyba bardzo mi potrzebna… Pozdrawiam ze słonecznego salonu! 🙂

  7. Choć, jak już wiemy, pokrewne z nas dusze, to w tym temacie nie znajdziesz u mnie zrozumienia;) Ekstremalnie wprost nie znoszę wszelkiego wysiłku fizczynego i “bycia fit”;) No, tak już mam;)

  8. Kolezanka ma i mówila dokladne to samo. Siniec na sincu. Ale nie wiem czy to działa bo z tego powodu zrezygnowała. Ale kolo robi wrażenie ;)powodzenia i gratuluje 10 kg.woooow. Rozumiem, ze niedługo na plotku.pl bedziemy czytac o Twojej dieci? ;))

  9. Ach, Pani to kręci! Ja planuję skakać na skakance, ale póki co to planuję od kilku dni, a skakanki do tej pory nie znalazłam! Za to podziwiam, z siniakami czy bez – efekty będą z TAKIM kołem! 🙂 Pozdrawiam i zapraszam do byłego bykoralika, a dziś Kingi M. : khttp://marzecodmieniawiatry.blog.pl

  10. A właśnie ja przymierzam się do zakupu koła i hulania 😉 Trochę się boję siniaków, a podobno jak się kręci sportowym hula-hop bez wypustek dostosowanym do wzrostu to siniaków nie ma, ale nie wiem ile w tym prawdy 🙂 Daj znać jak efekty to może mnie to w końcu zmotywuje 🙂

    1. Witaj, duszo pokrewna 🙂 Ja potrafię kręcić kółkiem na ręce, na szyi ale nigdy nie na biodrach.
      Więc Panią Sakowicz to ja podziwiam szczerze i gorąco. Ale naśladować nie zamierzam. Póki co brzuszki ćwiczę w fit parku. 15 bez problemu i bez późniejszych zakwasów zrobię. Tylko nie co dzień jestem w tym parku, w którym jest ławeczka do brzuszków 🙁

  11. Znałam taką jedną osobniczkę. Miała cokolwiek nadwagi, choć do otyłości to jej duuuużo brakowało. I też zaczynała od kółka i się taka zrobiła fit&slim, że pozazdrościć. Oczywiście kółko to był tylko początek, później Chodakowska i diety czy później było coś jeszcze to nie wiem, bo nam się kontakt urwał. Ale tak k’woli ostrzeżenia piszę, do czego może doprowadzić, jak się zaczyna od hulania, że aż chop 🙂
    W każdym razie życzę podobnych efektów jak tu opisane 🙂

  12. Witam 😉
    Kręciłam takie hula-hop i uciekło mi 12 kg.
    Po pierwszym kręceniu siniaki okropne, później przerwa tygodniowa żeby siniaki zeszły i spowrotem kręcenie. Po pewnym czasie skóra się przyzwyczaja i kręcenie sprawia przyjemność także polecam wszystkim hula-hop z wypustkami. Jednak zaznacze, że dobre hula-hop kosztuje w granicach 100-130 zł, w tańszych modelach części składowe niestety lubią się rozłączać co jest niebezpieczne dla RTV i AGD 😉

    1. Ha, ha 🙂 Jak takie części wyskoczą podczas kręcenia, to musi być ciekawie. Mam nadzieję, że moje jest solidne, bo kupiłam po tym, jak poczytałam na ten temat porady fachowców od fitness. 🙂

  13. Z czasem przestaną się robić siniaki. Polecam zakładanie majtek wyszczuplających. Mi to pomogło. Hula hop kręcę od pół roku, ale cały czas zakładam gatki, bo inaczej robią mi się sińce. Na początku to wyglądałam jak po walce. Lekarz przeprowadzał ze mną rozmowę czy nie jestem maltretowana, bo te siniaki na początku wyglądały tragicznie – na brzuchu, na udach. Myślałam, że policje wezwie.
    Pamiętaj o rozgrzewce przed kręceniem, chociaż z 5 minut np. step taczy.

  14. A ja kręcę już długoooo i efekty są rewelacyjne. Mogę stwierdzić że jestem uzależniona 🙂 Zaczynałam od najniższego stopnia a teraz już ten najwyższy wydaje mi się za słaby i kombinowałam jak by tu połączyć ze sobą dwa kółeczka. Na początku były straszne siniaki i ból a teraz sesja nie trwa krócej niż godzinkę jeśli tylko dzieciaki śpią i mama po cichutku w kuchni sobie kręci 🙂 Pozdrawiam.

  15. miałam to samo! ok roku temu dałam się namówić siostrze na zakup kółka z wypustkami i podobnież napalohna na walkę z nadliczbowymi kg w talii postanowiłam kręcić. przy pierwszym razie nic nie bolało. ale był też ten ostatni bo jak zobaczyłam posiniaczone biodra i poczułam ból to zrezygnowałam 😉

  16. Witam,
    mam nietypowe pytanie. Czy kółko hałasuje podczas kręcenia? Mam już jedno z magnesami i kuleczki, które są w środku strasznie hałasują. Mam małe dziecko więc każda chwila kiedy śpi mogłaby zostać wykorzystana na kręcenie ale ten hałas po prostu ją budzi :/

    1. Trochę faktycznie hałasuje, ale nie jest to zbyt głośne. Nie mam małego dziecka, ale mąż mnie przegania, jak ogląda TV, więc może mu zagłuszać. 🙂

      1. Ja z siniakami walczyłam przez jakiś tydzień. Jakby za bardzo bolało przy kręceniu, to odpuść na kilka dni, smaruj altacetem i jak zaczną znikać, to dopiero spróbuje ponownie 🙂

  17. Ja odradzam to kręcenie. Sama niedawno próbowałam, po urodzeniu córeczki. Efekty były masakryczne siniak na siniaku nie tylko na brzuchu ale co gorsze na nogach- wyglądałam jak by mnie mąż lał codziennie 🙂 Zrezygnowałam z kręcenia, bo z siniaków powstawały krwiaki, myślałam,że dam rade, ale bez przesady….są inne sposoby na schudnięcie, wiem ,że nie łatwe ale nie kosztem obolałego ciała. Pozdrawiam

  18. Ćwiczyć na pewno, ale trzeba też dobrać odpowiednią dietę, po drugie trzeba zmienić nawyki żywieniowe. Organizm potrzebuje wszystkich składników odżywczych każdego dnia. Ja znalazłam świetne rozwiązanie, nie muszę aż tak zastanawiać się co mam jeść, jem bardzo pożywne posiłki, oczywiście nadal ćwiczę, pozbyłam się już 13kg w 4 miesiące, wyglądam lepiej, młodziej. Do tego właśnie poleciła mi znajoma świetny program o którym możecie poczytać na (www.idealnafigura24.pl).Ćwiczyć na pewno, ale trzeba też dobrać odpowiednią dietę, po drugie trzeba zmienić nawyki żywieniowe. Organizm potrzebuje wszystkich składników odżywczych każdego dnia. Ja znalazłam świetne rozwiązanie, nie muszę aż tak zastanawiać się co mam jeść, jem bardzo pożywne posiłki, oczywiście nadal ćwiczę, pozbyłam się już 13kg w 4 miesiące, wyglądam lepiej, młodziej. Do tego właśnie poleciła mi znajoma świetny program o którym możecie poczytać na (www.idealnafigura24.pl).

  19. A ja kręcę już od 3 lat, 3-4 razy w tygodniu po pół godziny i nic, nie straszne mi są siniaki (welurowy dres zakładam);( Ale co z tego, z brzucha tłuszcz nie chce zejść i koniec! Uważam, że to nie działa. Nadmienię, że mam 56 kg przy 164 cm i 39 lat, więc “gruba” nie jestem, tylko ten brzuch mi przeszkadza, no i brak talii ;( Ale może Tobie uda się zyskać talię po tych “torturach”. Pozdrawiam

  20. Hula hop tylo pierwsze 2 tyg zostawia siniaki, a uściślając pierwsze siniaki, tydzień przerwy i kolen a próba kręcenia, ja na początku żeby mniej bolało pas neoprenowy miałam…talia się “osi” i w sumie dużo ładniej się prezentuje… u mnie 2 miesiące kręcenia i biegania na zmianę i teraz 4 miesiąc bez sportu i talia dalej jest. Hula hop chyba do tyłka wszystko przepycha)

  21. Co prawda nie kręciłam, ale masowałam uda takim cudownym masażerem, wiesz, by się ujędrnić, wygładzić i pozbyć się pomarańczowej skórki. No i się pozbyłam!

    Przynajmniej wizualnie, spod tych siniaków i wybroczyn naprawdę nie było jej widać :D.

  22. Jeżeli chcesz odchudzić się zdrowo, bezpiecznie i na stałe skorzystaj z programu naszego centrum redukcji wagi. Oferujmy bezpłatne konsultacje przez cały czas odchudzania a także po jego zakończeniu. Nie musisz opuszczać posiłków. Możesz jeść trzy posiłki dziennie i jeszcze dwie przekąski! Dołącz do tysięcy zadowolonych osób które nie tyją po zakończeniu odchudzania.
    Wchodząc na stronę:

    http://www.idealnafigura.com/gberes

    MASZ SZANSĘ UZYSKAĆ IDEALNĄ FIGURĘ I CIESZYĆ SIĘ NiĄ TAK DŁUGO JAK ZECHCESZ!

    – bezpiecznie
    – zdrowo
    – odżywiając się naturalnymi produktami

    ZYSKASZ W TEN SPOSÓB

    * piękną sylwetkę
    * doskonałą kondycję
    * świetne samopoczucie
    * zwiększoną odporność na wiele chorób
    * podziw otoczenia
    Osiągniesz to stosując EFEKTYWMY PROGRAM KONTROLI WAGI dostosowany do Twojej sylwetki i Twojego stylu życia.
    jestemwellness.eu

  23. Ja też kręcę.
    Na początku miałam siniaki ale teraz już się nie pojawiają, chyba tkanka się wzmocniła. no i oczywiście już nie boli. Więc wytrwałości życzę, bo efekty są.
    Pozdrawiam pozytywnie zakręconych 😉

  24. hmmmm…… nieżle kręcisz 😀

    ja też kręcę, ale nosem, gdy wstaję o 6.00, ale tylko prez pięc minut, a przez kolejne pięc szybko się ubieram i biegusiem idę pobiegać :))))

      1. a dziękuję 🙂 – mnie też nie porywa, gorzej, rozkłada na glebie 🙂 Ale mierzę się ze swimi słabościami, aż palić mi się nie chce 🙂

Pozostaw odpowiedź anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *