Bryzgane szczoteczki

Obejrzałam na Discovery program o spuszczaniu wody w toalecie. Niby nic, a okazuje się, że trzeba to umieć robić fachowo.

W programie przeprowadzono eksperyment: czy woda spłukiwana w toalecie jest w stanie opryskać szczoteczki do zębów stojące na umywalce dwa metry od muszli klozetowej? Sami przyznajcie, że eksperyment wart obejrzenia.

bacteriaPowlewano do kibelka różnych substancji (między innymi chininy), by świeciły w podczerwieni i by potem można było sprawdzić, czy szczoteczki zostały obryzgane. A eksperyment stał się dla mnie ważny, ponieważ u mnie w łazience właśnie tak jest: naprzeciwko kibelka znajduje się umywalka, a na niej kubeczek ze szczoteczkami. Jedna jest tylko różnica: nie dzieli ich odległość dwóch metrów, lecz zdecydowanie mniej.

I co się okazało? Kamery śledziły ruch wody lecącej ze spłuczki. I woda obryzgała szczoteczki do zębów. A fuj! Toż bakterie przeprowadziły klasyczny abordaż! Od razu pobiegłam przemeblowanie zrobić i szczotki schowałam. Bo jak my tak sobie codziennie je wodą z kibelka obryzgujemy, a potem do paszczy wkładamy? Toż w nas stado bakterii już mieszka i żyje sobie w najlepsze.

No, ale na szczęście jest sposób. Należy spuszczać wodę dopiero po zamknięciu sedesu. Nakazałam to zdecydowanym tonem całej rodzinie. Co prawda, nie wiem tylko, czy do babci dotarło, bo ona nawet jak nie bardzo słyszy, to mówi „no”, więc pewności nie mam, ale nadzieja jest. Reszta rodziny przyjęła to do wiadomości. Po jakimś czasie więc oddałam im szczoteczki do zębów. Jednak muszę przyznać, że postanowiłam, iż w poniedziałek (czyli dzisiaj, zaraz) biegnę do sklepu kupić nowe, bo te z pewnością już mają na sobie stada bakterii, całe pokolenia zmutowanych potworów. Toż ogląda się reklamy i się wie, jak to dziadostwo wygląda.

A Wy zamykacie przed spuszczeniem? Czy też sobie na szczoteczki w najlepsze bryzgacie?

*

*

*

PS  I oczywiście, wszystkim dzieciom małym i dużym, starym i tym młodszym najlepszego z okazji naszego wspólnego święta. Toż przecież każdy nosi w sobie dziecko!

dziecko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *