Jest dobrze

Dzisiejszy post przekładam na jutro. Niech się skończy to szaleństwo ostatnich dni.

W każdym razie dziękuję za kciuki. Każdy się przydał. Mężuś ma dziś wyjść ze szpitala. Pierwszy raz widziałam go tak wymizerowanego, ale już ja go postawię na nogi. Niech tylko wróci do domu.

Przepraszam więc za lekką obsuwę. Jutro nadrobię.

I jeszcze jedno: JESTEŚCIE WIELCY! Mówiłam Mężusiowi, że ma wsparcie połowy blogosfery i nie tylko, że wszyscy trzymają kciuki. I pomogło. Kłaniam się nisko. 😆

0 myśli na “Jest dobrze”

  1. No to super, pozdrowienia dla całej Rodziny ze szczególnym uwzględnieniem Mężusia. Zdaje sie że Babcia będzie miała okazje odkarmić Mężusia

  2. Mówiłam,że wszystko będzie dobrze.A teraz dużo odpoczynku i rosołek. Brak nowych notek nawet i do soboty będzie przyjęty z wyrozummiałością:).Przecież masz ważne sprawy na głowie:)).Pozdrowienia:)

  3. Szpital zawsze wyciąga siły witalne. Nie wiem jak to jest, ale nawet najkrótszy pobyt w tym miejscu powoduje, że człowiek jest słaby i blady i jeszcze stres się dokłada. Szybko wróci do formy w domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *